Reklama

Tu doszło do dramatu

Najpierw zatrzymany samochód na ekspresówce, potem minuty bez reakcji i w końcu potężne uderzenie. Na trasie S7 w rejonie Zgorzały pod Piasecznem doszło do dramatycznego wypadku, który zarejestrowała kamera. Nagranie ujawnione przez TVN Warszawa rodzi poważne pytania o reakcję służb.

We wtorek na trasie S7 w rejonie miejscowości Zgorzała pod Piasecznem doszło do groźnego wypadku z udziałem dwóch samochodów osobowych. Jedna osoba została ranna i trafiła do szpitala. Po zdarzeniu trasa w kierunku Warszawy została całkowicie zablokowana, a na dojazdach szybko utworzyły się kilkukilometrowe korki.

 

Jak ustaliła redakcja TVN Warszawa, do zdarzenia doszło kilka minut po tym, jak na lewym pasie ruchu zatrzymało się volvo. Wcześniej jasny SUV jadący tuż przy barierach zwolnił i prawdopodobnie otarł się o metalowe zabezpieczenia. Pojazd zatrzymał się, a jego tylne światła pozostały włączone.

Reklama

 

Przez dłuższy czas stojące na pasie ruchu volvo było omijane przez kolejne samochody. Część kierowców przejeżdżała obok bez wyraźnego zwalniania, nikt się nie zatrzymał, aby zabezpieczyć miejsce. Ruch po przeciwnej stronie drogi odbywał się normalnie.

 

Na nagraniu, do którego dotarła redakcja TVN Warszawa, widać również dwa oznakowane policyjne radiowozy, które mijają stojące auto prawym pasem. Jak wynika z zapisu wideo, radiowozy nie zwolniły i nie podjęły interwencji. TVN Warszawa wystąpiła do policji z pytaniami w tej sprawie i czeka na odpowiedzi.

Reklama

 

Po około dwóch i pół minutach doszło do dramatycznego finału. W tył stojącego volvo z dużą prędkością uderzyło nadjeżdżające bmw. Siła zderzenia była ogromna – tył volvo został poważnie zniszczony i uniósł się, a bmw obróciło się i sunęło po jezdni jeszcze przez kilkanaście metrów.

 

Jak ustaliła redakcja TVN Warszawa, ranny został 55-letni kierowca volvo. W chwili transportu do szpitala był nieprzytomny. Jego obecny stan zdrowia nie pozwala na przesłuchanie. Śledczy zapowiadają, że gdy mężczyzna dojdje do siebie, będą ustalać, dlaczego zatrzymał się na ruchliwej trasie ekspresowej.

Reklama

 

Informacje o wypadku potwierdziła także straż pożarna. – Autami podróżowali wyłącznie kierowcy. Jeden z nich trafił do szpitala – przekazał TVN Warszawa bryg. Łukasz Darmofalski, oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Piasecznie.

 

Okoliczności zdarzenia oraz przebieg interwencji służb są obecnie przedmiotem wyjaśnień.

 

Źródło: TVN Warszawa
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości