W sobotę po południu w budynku przy ul. Migdałowej 4 wybuchł pożar w trakcie prac remontowych strzelnicy. Cztery osoby zginęły, a dwie zostały ranne – jedna w stanie ciężkim przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, druga w stanie stabilnym trafiła do szpitala.
Ze wstępnych ustaleń Państwowej Straży Pożarnej wynika, że ogień pojawił się najpierw w pomieszczeniach strzelnicy, a następnie przedostał się na zaparkowany obok samochód. Prawdopodobną przyczyną było zaprószenie ognia podczas otwierania drzwi strzelnicy – dokładne okoliczności bada prokurator i biegły z zakresu pożarnictwa.
Na miejscu pracowały służby ratownicze, w tym strażacy, policja oraz prokurator.


Ofiary pożaru to mężczyźni w wieku około 40 lat – część z nich była narodowości ukraińskiej, pozostali to Polacy. Wszystkie osoby były pracownikami firmy remontowej, zajmującej się modernizacją strzelnicy, w tym tzw. kulochwytu.
Akcja gaśnicza została zakończona, a służby prowadzą obecnie czynności mające na celu ustalenie dokładnych przyczyn i okoliczności tragedii. Spalony samochód został doszczętnie zniszczony, a śledztwo obejmuje zarówno analizę przebiegu pożaru, jak i procedury bezpieczeństwa podczas remontu strzelnicy.

Tragedia wywołała duże poruszenie w Warszawie i zwraca uwagę na bezpieczeństwo w obiektach użyteczności publicznej, szczególnie tych, w których prowadzone są prace remontowe i eksploatowane są urządzenia stwarzające dodatkowe zagrożenie pożarowe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze