Wypadków na polskich drogach wciąż jest dużo, a od trzech lat liczba ofiar utrzymuje się na zbliżonym poziomie. Najczęstsza przyczyna? Nieustąpienie pierwszeństwa. Bartosz Józefiak, autor książki „Wszyscy tak jeżdżą”, zwraca uwagę, że wielu kierowców nie łączy własnego stylu jazdy z ryzykiem tragedii – i nawet po wyrokach nie czuje się winnych.
W długi sierpniowy weekend (15–17.08) doszło do 360 wypadków: 41 ofiar śmiertelnych, 431 rannych.
„Profil” sprawcy: najczęściej mężczyzna 40–59 lat – w 2024 r. spowodowali 6 tys. wypadków (511 zabitych, 6921 rannych).
Najwyższe ryzyko śmierci: październikowa sobota, 14:00–18:00.
Najwięcej obrażeń: lipcowy piątek po południu.
Józefiak opisuje kierowców, którzy nawet po prawomocnych wyrokach nie okazują skruchy i przerzucają winę na pieszych lub innych uczestników ruchu. Cytuje sprawcę jadącego 90 km/h w terenie zabudowanym: „O tym się nie myśli, jak się jedzie.”
Dodatkowo w sieci działa „armia obrońców prędkości”, podważająca raporty i obarczająca winą pieszych – narracja ta przypomina teorie spiskowe i rozmywa odpowiedzialność.
Łukasz Zboralski (Brd24) wskazuje na efekt nowego taryfikatora (od IX 2022 r.):
surowsze kary za najgroźniejsze wykroczenia,
mniej naruszeń rejestrowanych przez fotoradary,
spadek liczby zabitych (średnio o ok. 1/3 względem okresu sprzed pandemii).
Wciąż jednak brakuje gęstego nadzoru – w Polsce ponad 400 fotoradarów, gdy Włochy mają ok. 11 tys., a Francja ok. 7 tys.
W 2024 r. osoby 18–24 lata spowodowały 2945 wypadków (271 zabitych, 3745 rannych).
Główna przyczyna: niedostosowanie prędkości (34,3%).
Zboralski: to grupa o niedojrzałej ocenie ryzyka, skłonna do brawury – szczególnie młodzi mężczyźni.
Eksperci od lat apelują o zmianę filozofii szkolenia. Obecny egzamin bywa chaotyczny i nie sprawdza kompetencji kluczowych dla bezpieczeństwa.
Co się zmieni:
od 2026 r. – obowiązkowy test percepcji ryzyka (wymóg UE),
zapowiedziane zmiany w prawie (ogłoszone XI 2024 r.): możliwość prawa jazdy od 17. roku życia, 2-letni okres próbny, utrata uprawnień za +50 km/h poza terenem zabudowanym.
Nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu – 5169 wypadków.
Niedostosowanie prędkości do warunków – 4269 wypadków.
Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu – 2301 wypadków.
Łącznie 91,2% wypadków to wina kierujących (piesi: 4,5%).
Policja odnotowała w 2024 r. spadek liczby kierujących pod wpływem (przy większej liczbie kontroli). Społeczna akceptacja dla jazdy „po kieliszku” jest coraz niższa.
Dodatkowy „straszak”: od III 2022 r. możliwa jest konfiskata samochodu przy stężeniu ≥ 1,5‰ – rozwiązanie oceniane jako skuteczne.
Zmiany prawne i nadzór działają – ale kultura jazdy i edukacja wciąż kuleją.
Największe rezerwy bezpieczeństwa leżą w prędkości, pierwszeństwie i postawie za kierownicą.
Najważniejsza zmiana zaczyna się w głowie: uznać, że mnie też dotyczy ryzyko – i jechać tak, by nikogo nie skrzywdzić.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze