Na pierwszy rzut oka – kolejny weekendowy handel starociami. Stoły uginające się od porcelany, monet, starych zegarów. Nic, czego nie widuje się na warszawskich targach. A jednak tym razem rutynowa kontrola na Ursynowie odsłoniła coś znacznie bardziej niezwykłego – przedmiot, który przenosi wprost do świata sprzed niemal trzech tysięcy lat.
Policjanci z ursynowskiego komisariatu podczas kontroli giełdy staroci natrafili na stoisko, które przyciągnęło ich uwagę. Wśród wystawionych przedmiotów znajdował się sztylet o charakterystycznej formie. Wstępne oględziny szybko rozwiały wątpliwości – to nie była zwykła replika ani ozdobny gadżet.
Broń okazała się akinakesem – krótkim mieczem typowym dla kultury Scytów, datowanym na epokę brązu. To właśnie ten detal sprawił, że sprawa natychmiast nabrała powagi.
Jak poinformowała asp. szt. Marta Haberska, istnieje podejrzenie, że przedmiot został sprowadzony do Polski z kraju spoza Unii Europejskiej, z naruszeniem obowiązujących przepisów dotyczących obrotu zabytkami.
Właścicielem znaleziska był 68-letni mężczyzna. Z jego relacji wynika, że sztylet kupił kilkanaście lat temu w Niemczech jako element prywatnej kolekcji antyków. Historia, która dla wielu kolekcjonerów brzmi znajomo, w tym przypadku przybrała jednak nieoczekiwany obrót.
Funkcjonariusze – działając z ostrożności – zabezpieczyli przedmiot i zatrzymali mężczyznę. Trafił on do jednostki policji, gdzie przeprowadzono dalsze czynności procesowe. Kluczowe było ustalenie, czy artefakt rzeczywiście ma wartość zabytkową i podlega szczególnej ochronie prawnej.
Do sprawy powołano biegłego archeologa z Narodowego Instytutu Dziedzictwa. Ekspertyza nie pozostawiła wątpliwości: sztylet jest autentycznym zabytkiem, związanym z kulturą Scytów i datowanym na około VIII wiek p.n.e.
Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem prokuratury. Dotyczy podejrzenia naruszenia przepisów ustawy o ochronie zabytków – konkretnie wprowadzenia na terytorium Polski zabytku archeologicznego z pominięciem wymaganych procedur. Za taki czyn grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności.
Sprawa z Ursynowa pokazuje, jak cienka bywa granica między pasją kolekcjonerską a naruszeniem prawa. W obiegu antyków, zwłaszcza tych o niejasnym pochodzeniu, historia często splata się z regulacjami, które mają chronić dziedzictwo kulturowe.
Sam akinakes to nie tylko broń. To symbol świata Scytów – koczowniczego ludu irańskiego, który od VIII wieku p.n.e. przemierzał stepy Eurazji. Byli mistrzami jazdy konnej i łucznictwa, a ich wpływy sięgały również terenów dzisiejszej Polski. Ślady ich obecności odkryto m.in. w Chotyńcu na Podkarpaciu, gdzie archeolodzy natrafili na grodzisko związane z ich kręgiem kulturowym.
Znalezisko z warszawskiej giełdy to więc nie tylko dowód w sprawie karnej. To fragment większej opowieści – o wędrówkach ludów, handlu, historii ukrytej w przedmiotach i o tym, jak łatwo może ona trafić na zwykły targ, by po chwili stać się przedmiotem śledztwa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze