To jego najtrudniejsza walka – walka o życie. Ośmioletni Kacperek, syn policjanta z Bemowa, od czterech lat mierzy się z guzem mózgu. Po latach leczenia i chwilowej remisji choroba wróciła ze zdwojoną siłą. Teraz jedyną szansą jest terapia w Niemczech, która musi rozpocząć się na początku listopada. Czasu zostało bardzo mało.
Historia Kacperka zaczęła się we wrześniu 2021 roku, gdy lekarze zdiagnozowali u niego nowotwór mózgu. Czterolatek przeszedł wówczas pilną operację, która uratowała mu życie – guz doprowadził do wodogłowia. Potem nastąpiły długie miesiące chemioterapii, przetaczania krwi i radioterapii. Dzięki ogromnej determinacji chłopiec odzyskał siły i wszedł w remisję. Niestety, zaledwie po 13 miesiącach choroba zaatakowała ponownie.
W marcu 2024 roku rezonans wykazał nowe ognisko w głowie. Od tamtej pory chłopiec przeszedł kolejną operację i serię ciężkich terapii. Mimo bólu i zmęczenia Kacperek się nie poddaje. Jego rodzice, wspierani przez kolegów z warszawskiej policji, szukają ratunku w klinice w Kolonii.
Tam czeka na chłopca indywidualna szczepionka dendrytyczna – innowacyjna forma immunoterapii, która pobudza organizm do samodzielnej walki z komórkami nowotworowymi. To dla Kacperka realna szansa na zatrzymanie choroby.
Lekarze wyznaczyli termin rozpoczęcia leczenia na początek listopada. – Choroba postępuje, liczy się każdy dzień – mówią rodzice chłopca. Zbiórka na leczenie trwa, a każda wpłata przybliża rodzinę do celu.
Pomóc można, wpłacając środki przez stronę zbiórki: https://kacperkoszalka.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze