Reklama

Joanna Racewicz nie mogła powstrzymać łez. Ten dzień długo zapamięta

Dla rodziców to jeden z najbardziej wzruszających momentów – chwila, gdy dziecko kończy pewien etap życia i rusza własną drogą. Joanna Racewicz przeżyła właśnie taki moment. Jej syn odebrał wyniki matury, a dumna dziennikarka podzieliła się emocjami, mówiąc o radości, wzruszeniu i trudnym czasie, który nadchodzi.

8 lipca wielu maturzystów poznało swoje wyniki egzaminów dojrzałości. Wśród nich znalazł się syn Joanny Racewicz. Dla dziennikarki był to dzień pełen emocji – z jednej strony ogromna radość i duma, z drugiej świadomość, że jej dziecko wkrótce rozpocznie zupełnie nowy etap życia.

Joanna Racewicz podzieliła się swoją radością z obserwatorami w mediach społecznościowych. Nie ukrywała wzruszenia i przyznała, że trudno jej opanować emocje.

– Tak, mają państwo rację. Jestem dumna. Jestem wzruszona. Jestem szczęśliwa – powiedziała.

Reklama

Powodem tych emocji było świadectwo dojrzałości syna. Dokument, który dla młodego człowieka jest przepustką do dorosłości, dla rodzica często oznacza coś znacznie więcej – symbol zakończenia pewnego rozdziału.

„Gotowy do drogi”

Dziennikarka przyznała, że moment odebrania wyników matury uświadomił jej, jak szybko minął czas.

– To jest taki niezwykły moment, kiedy dziecko przynosi do domu dokument, świadectwo dojrzałości, a tam czarno na białym, że zdał, że gotowy do drogi. Do nowej drogi, do nowego życia – mówiła.

Dla Joanny Racewicz to także początek zmian w codzienności. Syn, który przez lata był częścią rodzinnego rytmu, może wkrótce rozpocząć samodzielne życie, a dom, który do tej pory był pełen jego obecności, stanie się znacznie spokojniejszy.

Reklama

Trudne emocje rodzica

Dziennikarka otwarcie opowiedziała o tzw. syndromie pustego gniazda – uczuciu, które pojawia się u wielu rodziców, gdy dorosłe dzieci opuszczają rodzinny dom.

– Trzeba się będzie przyzwyczaić. Do ciszy i do pustego gniazda. Do telefonów raz na jakiś czas – przyznała.

Podkreśliła jednak, że choć zmiana może być trudna, jest naturalnym etapem życia. Dorastanie dziecka oznacza dla rodzica konieczność znalezienia nowej równowagi i zaakceptowania tego, że młody człowiek zaczyna pisać własną historię.

– Koniec jakiegoś ważnego etapu i początek kolejnego, który dla nas obydwojga jest niespodzianką, tajemnicą i zagadką – mówiła Racewicz.

Reklama

„Nie będzie łatwo, ale damy radę”

Mimo wzruszenia i obaw dziennikarka patrzy w przyszłość z nadzieją. Wie, że samodzielność syna to efekt lat wychowania i przygotowania go do dorosłego życia.

– Nie będzie łatwo. Na pewno. Ale damy radę – podsumowała.

Dla Joanny Racewicz dzień ogłoszenia wyników matury stał się nie tylko chwilą świętowania sukcesu syna, ale także symbolicznym pożegnaniem dzieciństwa i początkiem nowego etapu – zarówno dla niego, jak i dla niej.

Źródło: fakt.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości