Reklama

Sympatyczny, konkretny, skuteczny. Kim jest Jan Urban?

Nowym selekcjonerem piłkarskiej reprezentacji Polski został trener lubiany przez wszystkich - piłkarzy, kibiców i dziennikarzy. Jan Urban wydaje się idealną osobą na ten moment w kadrze narodowej, gdzie trzeba uspokoić nerwową atmosferę i niepotrzebne emocje.

Praktycznie od razu po rezygnacji Michała Probierza, która nastąpiła 12 czerwca, Urban był głównym kandydatem mediów do objęcia po nim funkcji. Prezes PZPN Cezary Kulesza potrzebował jednak ponad miesiąca, żeby podpisać umowę z tym szkoleniowcem.

Kariera piłkarska Jana Urbana

Urban urodził się 14 maja 1962 w Jaworznie. W miejscowej Victorii rozpoczął przygodę z piłką nożną, by w 1981 podpisać kontrakt z grającym wówczas w najwyższej klasie Zagłębiem Sosnowiec. Dobrymi występami i golami – 23 w 113 meczach – zapracował na transfer do Górnika Zabrze, który wtedy rozdawał karty w krajowym futbolu, choć wcześniej był o krok od transferu do Lecha Poznań. Z Górnikiem w latach 1986-1988 trzykrotnie z rzędu został mistrzem Polski, a w 1989 zdobył Superpuchar. Zanim wyjechał do Hiszpanii, w polskiej ekstraklasie zdążył rozegrać 237 meczów i uzyskać 77 bramek. W maju został wprowadzony do Galerii Legend Ekstraklasy.

Reklama

W 1989 roku został zawodnikiem Osasuny Pampeluna.

- To było tak dawno, że jeszcze bramkarz mógł łapać piłkę podaną przez kolegę z drużyny... Obawy? Nie miałem, jechałem przecież do normalnego kraju, a poza tym trochę podróżowałem po świecie z Górnikiem, bo co rok graliśmy w europejskich pucharach, i reprezentacją, z którą wystąpiłem w mistrzostwach świata. Od początku wiedziałem, że bez problemów będę grał. Mówiłem w Osasunie, że Górnik był wtedy mocniejszą drużyną. Robili wielkie oczy i nie mogli uwierzyć. A przecież w Zabrzu połowa składu to byli reprezentanci Polski. Bardziej zastanawiałem się nad tym, jak ułoży nam się życie pozasportowe – wspominał tamte czasy.

Reklama

W 1991 roku z Osasuną zajął czwarte miejsce w La Liga, co oznaczało przepustkę do Pucharu UEFA. W tym historycznym sezonie rozegrał też jeden z najlepszych meczów w karierze – 30 grudnia 1990 strzelił trzy gole Realowi i to na madryckim Santiago Bernabeu, a jego zespół wygrał 4:0, co w pewien sposób łączy go z Robertem Lewandowskim, który „Królewskim” wbił cztery gole w barwach Borussii Dortmund w półfinale Ligi Mistrzów w 2013 roku.

Po tym wyczynie Urban przez pewien czas otwierał nawet klasyfikację strzelców, a ostatecznie z 14 trafieniami zajął w niej piątą lokatę, m.in. za Emilio Butragueno z Realu – 19 czy Irlandczykiem Johnem Aldridge’em z Realu Sociedad San Sebastian – 17.

Reklama

W szczycie formy, jesienią 1991 roku, rozegrał 57. i zarazem ostatni mecz w drużynie narodowej. Było to spotkanie eliminacji mistrzostw Europy z Anglią (1:1) w Poznaniu. W reprezentacji, w której zadebiutował w 1985 roku, zdobył siedem goli. Uczestniczył w mundialu w Meksyku w 1986 roku, gdzie biało-czerwoni odpadli w 1/8 finału po porażce z Brazylią 0:4.

 

red./PAP

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości