Reklama

Strażacy walczyli z żywiołem pod Wyszkowem. Co się wydarzyło?

W sobotę (14 marca) pod Wyszkowem wybuchł pożar, który objął około 25 hektarów lasów i łąk. Na miejscu działało około 100 strażaków i 25 pojazdów, a walka z ogniem trwała przez wiele godzin. Na szczęście nikt nie ucierpiał, a zagrożenie dla zabudowań udało się opanować.

Strażacy walczyli z żywiołem przez cały dzień

Pożar wybuchł w sobotę przed południem – strażacy otrzymali zgłoszenie o godzinie 10:17. Ze względu na silny i porywisty wiatr ogień szybko się rozprzestrzeniał, obejmując zarówno las, jak i tereny łąkowe.

Na miejscu działało około 100 strażaków i 25 wozów strażackich, którzy prowadzili intensywne akcje gaszenia – od przelewania pogorzeliska wodą po dogaszanie pojedynczych zarzewi ognia. Według st. kpt. Daniela Wachowskiego, większość jednostek wróciła do koszar dopiero wieczorem, choć jedna jednostka mogła pozostać na miejscu na całą noc w celach zabezpieczenia.

Reklama

Nikt nie ucierpiał, ale wciąż trwa apel

Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń, a żadne budynki nie były zagrożone. Straż pożarna i policja przypominają jednak, że wiosenne pożary, najczęściej spowodowane wypalaniem traw lub śmieci, mogą stanowić poważne zagrożenie dla ludzi, zwierząt i mienia.

Przypomnieniem o niebezpieczeństwie jest tragiczny piątkowy wypadek w Pionkach (Mazowieckie), gdzie 50-letni mężczyzna zginął podczas niekontrolowanego wypalania traw i śmieci. Strażacy apelują o rozwagę i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa podczas wiosennych prac porządkowych.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości