Do dwóch lat więzienia grozi chłopcu, który siadając za kółko miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. Zdarzenie miało miejsce o 3 nad ranem.
Zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości usłyszał 17-letni kierowca, który wjechał w ogrodzenie prywatnej firmy w Nowej Dębie, a następnie próbował odjechać. Okazało się, że nie miał prawa jazdy, a auto zabrał swojej matce - poinformowała w czwartek policja.