Warszawska Rakowiecka wchodzi w decydującą fazę przebudowy. Po miesiącach prac drogowych i uruchomieniu nowego torowiska tramwajowego przyszedł czas na ostatni, symboliczny etap – ułożenie finalnej warstwy asfaltu. Dla mieszkańców i kierowców oznacza to jedno: intensywny weekend z utrudnieniami, ale też wyraźny sygnał, że koniec inwestycji jest już naprawdę blisko.
Prace rozpoczną się w piątek, 20 marca, około godziny 22:00 i potrwają do poniedziałkowego poranka. W tym czasie odcinek Rakowieckiej między Puławską a Kazimierzowską zostanie całkowicie wyłączony z ruchu.
Dla kierowców oznacza to konieczność szybkiego dostosowania się do nowej organizacji. Z ulic takich jak Kazimierzowska, Wiśniowa, Starościńska czy Sandomierska nie będzie możliwości wyjazdu na Rakowiecką. W zamian część z nich – w tym Kazimierzowska i Wiśniowa na odcinku od Narbutta do Rakowieckiej – będzie funkcjonować w ruchu dwukierunkowym. Podobne rozwiązanie obejmie także Sandomierską, Rejtana i Starościńską.
Najrozsądniejszą alternatywą dla zamkniętego odcinka pozostaną ulice równoległe – Madalińskiego oraz Stefana Batorego, które w najbliższych dniach przejmą większy ruch.
Co istotne, pasażerowie komunikacji miejskiej mogą odetchnąć z ulgą – tramwaje linii 19 będą kursowały bez zmian.
Choć weekendowe asfaltowanie jest ostatnim tak dużym etapem robót drogowych, cała inwestycja jeszcze się nie kończy. W poniedziałek ruch na Rakowieckiej zostanie częściowo przywrócony – kierowcy ponownie przejadą między Kazimierzowską a Puławską. Nadal jednak zamknięty pozostanie fragment w stronę Alei Niepodległości.
Przed wykonawcą – firmą Balzola Polska – jeszcze kilka technicznych, ale kluczowych zadań. Trzeba dokończyć oznakowanie poziome, zsynchronizować sygnalizację świetlną z sąsiednimi skrzyżowaniami i dopracować detale, które zadecydują o płynności ruchu.
Całość inwestycji, będącej częścią większego projektu tramwaju do Wilanowa finansowanego ze środków unijnych, ma zostać oddana do użytku w połowie kwietnia. Wtedy wróci również możliwość skrętu przez torowisko na skrzyżowaniu z Puławską.

Na samym finiszu prac drogowcy oddadzą przestrzeń… ogrodnikom. Ostatnim etapem będą nasadzenia zieleni, które mają nadać Rakowieckiej bardziej przyjazny, miejski charakter. Drzewa i roślinność pojawią się wzdłuż ulicy do czerwca.
To właśnie wtedy inwestycja zostanie domknięta nie tylko formalnie, ale i wizualnie – z nową infrastrukturą, działającym torowiskiem i zielenią, która ma złagodzić jej dotychczasowy, surowy charakter.
Na razie jednak kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość. Ten jeden weekend to ostatnia niedogodność przed długo wyczekiwanym finałem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze