Reklama

Przełom po śmierci Łukasza Litewki. Jest nagranie, które może zmienić wszystko

Śledztwo dotyczące tragicznej śmierci Łukasza Litewki wciąż trwa, ale właśnie pojawił się nowy element, który może okazać się jednym z najważniejszych dowodów w całym postępowaniu. Chodzi o materiał wideo wykonany przez funkcjonariuszy podczas oględzin miejsca tragedii. Do tej pory wiadomo było głównie o dokumentacji fotograficznej, jednak teraz prokuratura potwierdza, że śledczy zabezpieczyli również nagranie, które trafiło już do biegłych.

Eksperci wykorzystają je podczas rekonstrukcji wypadku. Materiał ma pomóc nie tylko w odtworzeniu przebiegu zdarzenia, ale także w ocenie stanu drogi i organizacji ruchu w miejscu, gdzie doszło do tragedii. Od opinii specjalistów mogą zależeć kolejne decyzje procesowe.

Ostatnia przejażdżka zakończyła się tragedią

23 kwietnia 2026 roku Łukasz Litewka wybrał się na przejażdżkę rowerową. Jechał ulicą Kazimierzowską w Dąbrowie Górniczej, prowadząc rozmowę telefoniczną przez zestaw słuchawkowy. Wszystko wskazuje na to, że poruszał się prawidłowo i nie wykonywał żadnych niebezpiecznych manewrów.

Reklama

Do tragedii doszło na leśnym odcinku drogi, z dala od zabudowań. To miejsce nie jest uznawane za szczególnie niebezpieczne, jednak w chwili wypadku nie było tam świadków. Dopiero po pewnym czasie zatrzymali się kierowcy przejeżdżający tą trasą.

Na poboczu zobaczyli ciężko rannego posła i zniszczony rower. Kilka metrów dalej stał kierowca samochodu osobowego, wyraźnie roztrzęsiony. Według relacji obecnych na miejscu osób trzymał w ręku telefon, ale sam nie wezwał służb ratunkowych. Później tłumaczył, że był w tak silnym szoku, iż nie potrafił wykonać połączenia. Numer alarmowy wybrali dopiero inni świadkowie. Zgłoszenie wpłynęło o godzinie 13:17.

Reklama

W toku śledztwa śledczy przeanalizowali również billingi telefonu Łukasza Litewki. Wynika z nich, że od 13:07 do 13:14 rozmawiał ze znajomym. Mężczyzna potwierdził później, że rozmowa została nagle przerwana, a głos posła niespodziewanie zamilkł.

Śledczy sprawdzili każdą z pojawiających się hipotez

Od początku postępowania prokuratura analizowała nie tylko zachowanie kierowcy, ale również samego rowerzysty. Pojawiały się pytania, czy rozmowa telefoniczna mogła wpłynąć na jego koncentrację albo ograniczyć możliwość reakcji.

Analiza zapisów monitoringu rozwiała jednak te wątpliwości. Kamery pokazały, że Łukasz Litewka korzystał ze słuchawki, dzięki czemu obie ręce przez cały czas trzymał na kierownicy. Z ustaleń śledczych wynika, że poruszał się zgodnie z przepisami, zachowywał właściwy tor jazdy i odpowiedni odstęp od innych pojazdów. Według dotychczasowych ustaleń to samochód osobowy niespodziewanie zjechał z właściwego toru jazdy i uderzył w rowerzystę.

Reklama

Funkcjonariusze ustalili również, że kierowca wracał z pracy w Dąbrowie Górniczej. Badania wykazały, że był trzeźwy, a szczegółowa analiza toksykologiczna nie wykazała obecności alkoholu, narkotyków ani innych substancji mogących wpływać na jego zachowanie.

57-letni mieszkaniec Sosnowca usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci, za co grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. Podczas przesłuchania przyznał się do odpowiedzialności, jednak jego wyjaśnienia nie były konsekwentne. Raz twierdził, że stracił przytomność, innym razem mówił o chwilowym rozkojarzeniu, a później utrzymywał, że nie pamięta samego momentu wypadku.

Reklama

Śledczy sprawdzili także jego telefon. Analiza nie wykazała, by korzystał z niego w chwili zdarzenia, dlatego nie było podstaw do zmiany kwalifikacji prawnej przedstawionych zarzutów. Prokuratura podkreśla jednocześnie, że na obecnym etapie postępowania nic nie wskazuje na celowe działanie sprawcy.

Nowe nagranie może odegrać kluczową rolę

Najnowsze informacje dotyczą materiału zabezpieczonego już podczas pierwszych czynności na miejscu tragedii. Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu Bartosz Kilian, śledczy dysponują nie tylko dokumentacją fotograficzną, ale również nagraniem wideo wykonanym podczas oględzin.

Reklama

To właśnie ten materiał ma zostać szczegółowo przeanalizowany przez biegłych przygotowujących rekonstrukcję wypadku. Eksperci ocenią między innymi stan techniczny nawierzchni, oznakowanie oraz organizację ruchu na ulicy Kazimierzowskiej. Wszystkie te elementy mają pomóc w możliwie najdokładniejszym odtworzeniu przebiegu zdarzenia.

– Z całą pewnością mogę powiedzieć, że ten czynnik będzie brany pod uwagę – przekazał prokurator Bartosz Kilian.

Łukasz Litewka zmarł o godzinie 14:25 mimo prowadzonej reanimacji. Sekcja zwłok wykazała, że doznał bardzo rozległych obrażeń, przede wszystkim kończyn dolnych, a bezpośrednią przyczyną śmierci była masywna utrata krwi spowodowana uszkodzeniem głównych naczyń krwionośnych.

Reklama

Na ostateczne odpowiedzi wciąż trzeba jednak poczekać. Kluczowa dla dalszego biegu śledztwa będzie opinia biegłych rekonstruujących przebieg wypadku. To właśnie ona ma rozstrzygnąć najważniejsze wątpliwości i wskazać, jakie były dokładne okoliczności tragicznej śmierci Łukasza Litewki.

Źródło: se.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości