Jeszcze niedawno wydawało się, że los warszawskiego wieżowca Intraco jest przesądzony. Rozbiórka charakterystycznego budynku z lat 70. ruszyła, a kolejne etapy prac miały doprowadzić do całkowitego zniknięcia jednego z najbardziej rozpoznawalnych biurowców stolicy. Teraz jednak sprawa niespodziewanie nabrała nowego biegu.
Jak informuje "Rzeczpospolita", Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego unieważniło decyzję Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z marca tego roku, w której odmówiono wpisania Intraco do rejestru zabytków. Nie oznacza to jeszcze, że wieżowiec zostanie objęty ochroną konserwatorską, ale sprawa wraca do ponownego rozpatrzenia. W praktyce oznacza to również, że rozbiórka wyraźnie wyhamowała.
Decyzja resortu sprawiła, że właściciel budynku – Polski Holding Nieruchomości – wstrzymał najbardziej zaawansowane prace rozbiórkowe. Spółka podkreśla jednak, że nie należy interpretować tego jako przesądzenia o zabytkowym statusie Intraco.
Zdaniem PHN ministerstwo zakwestionowało wyłącznie kwestie formalne związane z wcześniejszym postępowaniem. Teraz konieczne będzie ponowne przeanalizowanie sprawy oraz uzupełnienie materiału dowodowego. Przedstawiciele spółki przekonują, że liczą na podobny finał postępowania jak wcześniej i są spokojni o jego wynik.
Do czasu wydania nowej decyzji nie są prowadzone prace ingerujące w konstrukcję budynku.
O wpisanie Intraco do rejestru zabytków od miesięcy zabiega stowarzyszenie "Obrońcy Zabytków Warszawy", działające w imieniu mieszkańców Muranowa. Według społeczników wieżowiec stanowi ważny element architektonicznego dziedzictwa stolicy i powinien zostać zachowany.
Odmienne stanowisko zajął jednak w marcu konserwator zabytków. W uzasadnieniu wskazano, że budynek w ciągu ostatnich dekad przeszedł liczne modernizacje, które znacząco zmieniły jego pierwotny wygląd. Jednym z najważniejszych argumentów była wymiana oryginalnej elewacji pod koniec lat 90., co – zdaniem urzędu – osłabiło jego wartość zabytkową.
Dyskusja wokół przyszłości Intraco nie dotyczy wyłącznie jego wartości architektonicznej. Emocje budzi również temat usuwania azbestu z budynku.
Mieszkańcy okolicy zwracają uwagę na potencjalne zagrożenia związane z prowadzonymi pracami. Polski Holding Nieruchomości zapewnia jednak, że wszystkie działania odbywają się zgodnie z obowiązującymi przepisami. Jak podkreśla spółka, dotychczasowe kontrole nie wykazały żadnych nieprawidłowości, a usuwanie materiałów zawierających azbest prowadzone jest wyłącznie wewnątrz obiektu.
Jeszcze w ubiegłym roku zakładano, że całkowita rozbiórka wieżowca potrwa od 12 do 16 miesięcy. Po decyzji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego harmonogram inwestycji pozostaje jednak otwarty, a ostateczny los jednego z najbardziej charakterystycznych wysokościowców Warszawy wciąż nie jest przesądzony.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze