Reklama

Wisła znów zabrała życie. Ciało 39-latka dryfowało przy brzegu

Tragiczny finał poszukiwań nad Wisłą. We wtorkowy wieczór przy plaży nudystów w rejonie Mostu Południowego odnaleziono ciało mężczyzny dryfujące w wodzie. Policja potwierdziła, że to 39-latek, który dzień wcześniej zniknął pod powierzchnią rzeki. Do tragedii doszło w miejscu od lat uznawanym za jedno z najbardziej niebezpiecznych na tym odcinku Wisły.

Przypadkowy świadek zauważył ciało w wodzie

Jak ustalił Miejski Reporter, we wtorek 30 czerwca wieczorem jeden z plażowiczów zauważył dryfujące przy brzegu ciało i natychmiast powiadomił służby ratunkowe. Na miejsce skierowano policję oraz pozostałe służby. Zwłoki zostały wyciągnięte na brzeg, a obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon mężczyzny.

Funkcjonariusze potwierdzili później, że odnalezione ciało należy do 39-latka, którego od poniedziałku poszukiwano po tym, jak zniknął pod wodą właśnie w tym rejonie Wisły. Tym samym zakończyły się prowadzone od kilkunastu godzin działania poszukiwawcze.

Reklama

To miejsce od lat uznawane jest za wyjątkowo niebezpieczne

Do utonięcia doszło w miejscu oznaczonym jako tzw. czarny punkt wodny. To określenie stosowane wobec fragmentów rzek, jezior czy innych akwenów, gdzie regularnie dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń, w tym utonięć.

W przypadku tego odcinka Wisły zagrożenie wynika z kilku nakładających się czynników. Ratownicy od lat zwracają uwagę na silne i zmienne prądy, nagłe uskoki dna, wiry oraz podwodne przeszkody, które mogą stanowić śmiertelne niebezpieczeństwo nawet dla osób dobrze pływających. Dodatkowym utrudnieniem bywa muliste dno oraz ograniczona możliwość szybkiego wydostania się z wody.

Reklama

Ratownicy apelują o rozwagę nad Wisłą

Choć w upalne dni nadwiślańskie plaże przyciągają tłumy mieszkańców, służby niezmiennie przypominają, że Wisła jest rzeką wyjątkowo wymagającą. Pozornie spokojna tafla wody może być myląca, a warunki pod powierzchnią często zmieniają się gwałtownie i są trudne do przewidzenia.

Każdego roku na tzw. czarnych punktach wodnych dochodzi do kolejnych tragicznych zdarzeń. Śmierć 39-latka jest kolejnym przypomnieniem, że nawet krótka kąpiel w niebezpiecznym miejscu może zakończyć się tragedią.

Źródło: warszawa.eska.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości