Stalin traktuje Stanisławskiego z przyjaźnią, uprzejmie. Docenia jego dorobek - tylko swoje wyegzekwuje - powiedział Jerzy Stuhr, reżyser dramatu "Geniusz" Tadeusza Słobodzianka. Prapremiera w Teatrze Polonia w Warszawie - w czwartek.
"Akcja sztuki Tadeusza Słobodzianka rozgrywa się 20 grudnia 1937 r., dwa dni po 59. urodzinach Józefa Wissarionowicza Stalina (choć w oficjalnej biografii dyktator odmłodził się o rok). To był czas tzw. wielkiego terroru, którego śmiertelnymi ofiarami padło ponad milion ludzi, a blisko dziesięć milionów zesłano do łagrów. Stalin osobiście podpisywał listy osób przeznaczonych do rozstrzelania, które dostarczał wyjątkowo gorliwy wykonawca czystek, ludowy komisarz bezpieczeństwa publicznego Nikołaj Jeżow, zwany +krwawym karłem+" - napisał w programie do spektaklu krytyk teatralny Wojciech Majcherek.