Makowscy policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia drogowego, jakie miało miejsce wczoraj na krajowej 60 w Makowie Mazowieckim. Kierujący ciężarowym MAN nie dostosował prędkości do warunków na drodze i uderzył w tył osobowej skody. Jak się okazało, kierowca Mana był pijany. Pomimo groźnie wyglądającego zdarzenia, nikt w nim nie ucierpiał.
W Makowie Mazowieckim na ul. Duńskiego Czerwonego Krzyża doszło do bardzo groźnego zdarzenia drogowego. Wstępne ustalenia wskazują, że kierujący samochodem ciężarowym MAN z przyczepą przewożąc mleko nie dostosował prędkości do warunków na drodze, wskutek czego uderzył w tył skody oczekującej na skręt w lewo. 29-letni kierujący osobówką widząc w lusterku zbliżającego się z dużą prędkością MANa próbował zjechać na prawe pobocze. Jednak 33–letni kierujący ciężarówką chcąc uniknąć najechania na tył, również wybrał prawą część drogi i wjechał do rowu, uderzając w tył skody.