Na płockiej hali sportowej trwał właśnie turniej piłki nożnej – doping, okrzyki radości, szybkie akcje pod bramką. Nagle jednak zamiast gwizdka sędziego i oklasków słychać było coś innego: alarm i polecenia natychmiastowej ewakuacji.
28 lutego, około godziny 13.00 w szkole na osiedlu Borowiczki w Płock wybuchł pożar poddasza. Ogień pojawił się w części dachu, obejmując podbitkę o powierzchni około 20 metrów kwadratowych.
Do zdarzenia doszło w momencie, gdy w budynku przebywało wielu uczniów, nauczycieli i rodziców – w hali sportowej rozgrywano szkolny turniej piłkarski. W jednej chwili sportowa rywalizacja zeszła na dalszy plan. Priorytetem stało się bezpieczeństwo.
Na miejsce skierowano pięć zastępów straży pożarnej. Z budynku ewakuowano łącznie około 150 osób – dzieci i dorosłych. Wszystko przebiegło sprawnie i bez paniki.
– Otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarze poddasza szkoły w Borowiczkach. W tym czasie w hali sportowej odbywał się turniej piłki nożnej. Na miejscu ewakuowano 150 osób. Podaliśmy jeden prąd wody w natarciu na palącą się podbitkę. Spaliło się około 20 metrów kwadratowych tej części dachu. Pożar został szybko zlokalizowany i ugaszony – poinformował mł. kpt. Wojciech Pietrzak z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Płocku.
Strażacy błyskawicznie opanowali sytuację. Ogień nie zdążył rozprzestrzenić się na inne części budynku, a dzięki sprawnej ewakuacji nikt nie odniósł obrażeń. To najważniejsza informacja po tym zdarzeniu.
Przyczyny pożaru będą wyjaśniane. Na ten moment najważniejsze jest jedno: dzięki szybkiej reakcji i sprawnej współpracy służb udało się zapobiec większej tragedii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze