We wtorek w Stołecznym Ogrodzie Zoologicznym odszedł wyjątkowy mieszkaniec – Pelagia, uznawana za najstarszego hipopotama nilowego w Polsce. Samica dożyła 40 lat.
„23 grudnia pożegnaliśmy naszą samicę hipopotama nilowego Pelagię” – przekazali jej opiekunowie w mediach społecznościowych, żegnając zwierzę, które przez lata było symbolem warszawskiego zoo.
Pelagia przyszła na świat 19 września 1985 roku we wrocławskim ogrodzie zoologicznym. Okres jej narodzin zbiegł się z popularnością brazylijskiego serialu, stąd pierwsze imię – Isaura. Rok później trafiła do zoo w Paryżu, gdzie spędziła 25 lat i tam przyjęła imię Pelagia. Jej dalsza droga miała prowadzić do Algierii, jednak ostatecznie znalazła się w Niemczech, skąd przyjechała do Warszawy. W stołecznym zoo zamieszkała z młodszym od siebie samcem Hugonem.
Opiekunowie wspominają ją jako zwierzę o silnym charakterze i imponującej inteligencji. „Pelagia była hipopotamicą, która nie dawała sobie w kaszę dmuchać – taka ‘starsza pani z torebką pełną cegieł’. Zawsze bezbłędnie wyczuwała, kiedy coś kombinujemy, i potrafiła skutecznie pokrzyżować plany. Na jej zaufanie trzeba było naprawdę zapracować” – podkreślali.
Od 2011 roku miała kilku opiekunów, a każdy z nich zgodnie przyznaje, że była osobnikiem absolutnie wyjątkowym. Uczyła młodszych i mniej doświadczonych, jak prawidłowo zajmować się hipopotamami, zwłaszcza tymi w podeszłym wieku. Swoją wiedzę i „życiowe doświadczenie” przekazała również Hugonowi, przygotowując go do dorosłego życia. Była mistrzynią treningów medycznych, które pozwalały zespołowi dbać o jej zdrowie i komfort aż do ostatnich dni.
Decyzja o eutanazji – jak zaznaczyli opiekunowie – była niezwykle trudna, ale podyktowana troską o dobrostan zwierzęcia. Stałe monitorowanie stanu Pelagii dało im pewność, że nadszedł moment, by pozwolić jej odejść z należnym szacunkiem.
„Królowa oddała swoją koronę i tytuł najstarszego hipopotama w Polsce. Teraz może już w spokoju drzemać w swoim prywatnym basenie, gdzie nic nie zakłóca jej ciszy” – napisali w pożegnaniu.
Hipopotamy nilowe należą – obok słoni – do największych zwierząt Afryki. Dorosłe osobniki mogą osiągać nawet 5,5 metra długości i ważyć do 3,5 tony; samice są nieco mniejsze i zwykle nie przekraczają 1,4 tony. Mimo potężnej budowy potrafią poruszać się z prędkością sięgającą 30 km/h. Na wolności żyją przeciętnie około 40 lat, natomiast w warunkach ogrodów zoologicznych dożywają nawet 50.
Choć ich nazwa – pochodząca z języka starogreckiego – oznacza „konia rzecznego”, hipopotamy nie potrafią pływać. Przemieszczają się w wodzie, odbijając się od dna, a podczas zanurzenia zamykają nozdrza. Ich skóra wydziela charakterystyczną, czerwonawą substancję, która chroni przed słońcem, wodą i bakteriami. Co ciekawe, mimo pewnych podobieństw do świń, najbliższymi krewnymi hipopotamów są wieloryby i delfiny.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze