Do 10 lat pozbawienia wolności grozi obywatelowi Kazachstanu, którego zatrzymali policjanci z Pragi Północ podczas drogowej kontroli. Mężczyzna wręczył mundurowym 200 złotych "na kawę i obiad", by ci nie wyciągali wobec niego konsekwencji za jazdę bez uprawnień. 43-latek w kajdankach trafił do komendy, a następnego dnia prokurator prowadzący śledztwo przedstawił mu zarzut karny i oddał go pod dozór policji - poinformowała kom. Paulina Onyszko z praskiej komendy.
Do zdarzenia doszło przy ulicy Kijowskiej gdy policyjny patrol kontrolował kierowcę volkswagena, obywatela Kazachstanu. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był trzeźwy ale nie posiadał blankietu prawa jazdy. "Policjanci ustalili, że 43-latek nie ma uprawnień do kierowania" - wyjaśniła policjantka.