Reklama

Wreszcie razem o korkach!

To brzmi jak coś, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe. Warszawa i Łomianki – miasta od lat połączone jednym problemem i tysiącami samochodów stojących w korkach – zaczęły wspólną rozmowę o realnych rozwiązaniach.

W warszawskim ratuszu odbyło się spotkanie poświęcone dramatycznej sytuacji komunikacyjnej na wjeździe do stolicy od strony Łomianek, a przy jednym stole zasiedli prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski oraz burmistrz Łomianek Tomasz Dąbrowski.

Wniosek był wspólny i jednoznaczny: mieszkańcy nie mogą czekać latami. Potrzebne są działania, które da się wdrożyć szybko, bez rozbierania istniejącej jezdni i bez przeciągających się procedur środowiskowych.

Największym problemem pozostaje ulica Pułkowa – główna arteria dojazdowa do Warszawy, która już dziś działa na granicy swojej przepustowości. Każde spowolnienie natychmiast paraliżuje ruch, a poranne i popołudniowe korki stały się codziennością. Docelowym rozwiązaniem ma być budowa brakującego fragmentu trasy S7 przez Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, jednak to inwestycja liczona w latach, nie w miesiącach. Dlatego Warszawa zapowiada rozmowy z Ministerstwo Infrastruktury, by przyspieszyć tempo tej kluczowej budowy, ale jednocześnie szuka rozwiązań tymczasowych.

Reklama

Najbardziej konkretna propozycja dotyczy wyznaczenia buspasa na odcinku od granicy Łomianek do ulicy Wóycickiego. Ma on powstać nie kosztem istniejących pasów ruchu, lecz na utwardzonym poboczu. Około kilometrowy odcinek z priorytetem dla autobusów mógłby realnie skrócić czas przejazdu komunikacji miejskiej, a co za tym idzie – zachęcić część kierowców do przesiadki z samochodów. Co istotne, rozwiązanie nie miałoby pogorszyć sytuacji osób dojeżdżających z Białołęki i Bielan.

Warszawa jasno stawia jednak granice. Stolica nie zgodzi się na żadne działania, które obniżyłyby poziom bezpieczeństwa lub przeniosłyby korki do innych dzielnic. Zlecony audyt bezpieczeństwa dla skrzyżowania ulic Pułkowej i Wóycickiego wykazał, że dalsze wydłużanie zielonego światła dla wjazdu od strony Łomianek nie jest możliwe. Odbyłoby się to kosztem pieszych – w tym studentów zmierzających na kampus Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Reklama

Sukces tego rozwiązania zależy jednak nie tylko od Warszawy. Po stronie Łomianek konieczne są konkretne inwestycje, w tym budowa krótkiego łącznika z parkingu centrum handlowego do jezdni ulicy Pułkowej. Bez tego powstanie wąskie gardło, które może zablokować cały efekt planowanego buspasa.

Spotkanie pokazało jedno: obie strony są gotowe do współpracy, bo problem dotyczy dziesiątek tysięcy mieszkańców każdego dnia. Jeśli zapowiadane działania zostaną zrealizowane, dojazd do Warszawy może się poprawić jeszcze przed powstaniem brakującego fragmentu trasy S7 – inwestycji, na którą region czeka od lat.

Reklama

 

 

red./UM Warszawa

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/12/2025 14:02
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości