Sprawa, która poruszyła opinię publiczną i wywołała dyskusję o granicach prywatności oraz odpowiedzialności pracowników opieki społecznej, doczekała się sądowego finału – choć na razie nieprawomocnego. Sąd Rejonowy w Pułtusku skazał byłą pracownicę Domu Pomocy Społecznej oraz jej męża za nagranie i rozpowszechnienie w sieci filmu przedstawiającego nagą pensjonariuszkę placówki.
Wyrok zapadł w ubiegłym tygodniu, o czym poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce, prokurator Elżbieta Edyta Łukasiewicz. Sąd uznał, że działania oskarżonych naruszyły nie tylko prawo, ale przede wszystkim godność i intymność osoby, która powinna znajdować się pod szczególną ochroną.
Karolina K. oraz jej mąż Rafał K. zostali skazani na kary po sześć miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem ich wykonania na rok. To jednak nie koniec konsekwencji. Sąd zobowiązał ich również do publicznych przeprosin wobec pokrzywdzonej w ciągu miesiąca od uprawomocnienia się wyroku.
Dodatkowo każde z nich ma zapłacić po 7 tysięcy złotych nawiązki na rzecz kobiety, której wizerunek został bezprawnie utrwalony i rozpowszechniony. Orzeczono także podanie wyroku do publicznej wiadomości – co w tego typu sprawach ma znaczenie nie tylko symboliczne, ale i prewencyjne.
Śledczy ocenili orzeczenie jako adekwatne. Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej, która prowadziła postępowanie, uznała wyrok za słuszny i odpowiadający wadze czynu.
Do zdarzenia doszło we wrześniu 2023 roku. Dwie pracownice Domu Pomocy Społecznej w Pułtusku, wykorzystując telefon komórkowy, nagrały pensjonariuszkę podczas kąpieli. Na materiale utrwalono nagą sylwetkę kobiety – sytuację skrajnie intymną, która powinna pozostać poza jakąkolwiek ingerencją osób trzecich.
Nagranie nie pozostało jednak wyłącznie w prywatnym obiegu. Zostało przekazane kolejnej osobie, a następnie opublikowane w mediach społecznościowych. Jak ustalili śledczy, film był dostępny publicznie przez około pół godziny, zanim został usunięty.
To właśnie rozpowszechnienie materiału stało się podstawą zarzutów wobec mężczyzny. Prokuratura uznała, że dopuścił się on publikacji nagrania przedstawiającego nagą osobę bez jej zgody. Sam oskarżony nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.
W sprawie zapadł już wcześniej jeden wyrok. Druga z pracownic DPS, która brała udział w nagraniu, przyznała się do winy i dobrowolnie poddała karze. Sąd orzekł wobec niej sześć miesięcy ograniczenia wolności, zobowiązując ją do wykonywania prac społecznych w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Kobieta została także zobowiązana do wypłaty 7 tysięcy złotych zadośćuczynienia oraz przeprosin pokrzywdzonej.
Sprawa ujrzała światło dzienne w grudniu 2023 roku dzięki publikacji lokalnego portalu Pultusk24.pl, który opisał zdarzenie jako „szokujące materiały” zarejestrowane w placówce opiekuńczej. Według ustaleń dziennikarzy, film został opublikowany na prywatnym profilu w mediach społecznościowych przez męża jednej z opiekunek.
Po nagłośnieniu sprawy prokuratura wszczęła postępowanie z urzędu. Równolegle zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożyła również dyrekcja Domu Pomocy Społecznej. Początkowo sprawą zajmowała się prokuratura w Pułtusku, jednak ostatecznie śledztwo przeniesiono do Ostrowi Mazowieckiej.
Choć wyrok nie jest jeszcze prawomocny, sprawa już teraz staje się ważnym sygnałem – zarówno dla pracowników instytucji opiekuńczych, jak i dla wszystkich użytkowników mediów społecznościowych. Granica między „chwilą nieuwagi” a poważnym naruszeniem prawa i ludzkiej godności okazuje się bowiem niezwykle cienka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze