Reklama

Mógł tylko patrzeć…

Ten widok mrozi krew w żyłach. W przydrożnym rowie leżał pies, który był tak wychłodzony, że nie mógł się ruszyć. Przymarznięty do lodu, skazany na powolną śmierć. Gdyby nie szybka reakcja zgłaszającego i natychmiastowa interwencja policjantów – nie miałby żadnych szans.

Do dramatycznej akcji doszło w mroźną środę, 21 stycznia, w miejscowości Przysowy w powiecie przasnyskim. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Przasnyszu odebrał zgłoszenie o psie leżącym w przydrożnym rowie. Na miejsce natychmiast ruszyli funkcjonariusze z komisariatu w Chorzelach.

 

Po przyjeździe policjanci zobaczyli zwierzę, które było przymarznięte do pobocza drogi. Pies był skrajnie osłabiony, wyziębiony i nie był w stanie się poruszać. Funkcjonariusze nie czekali ani chwili – odkuli lód, uwolnili czworonoga, okryli go kocem termicznym oraz własną odzieżą, a następnie ostrożnie przenieśli do radiowozu.

Reklama

 

Zwierzę dostało jedzenie i zostało pilnie przewiezione do lekarza weterynarii. Tam otrzymało niezbędną pomoc. Jak się później okazało, pies uciekł właścicielowi dzień wcześniej, a ten bezskutecznie go szukał. Dzięki czujności osoby zgłaszającej i zdecydowanej akcji policjantów, historia zakończyła się szczęśliwie – czworonóg wrócił do domu.

 

Policja apeluje: mróz jest śmiertelnie niebezpieczny nie tylko dla ludzi, ale i dla zwierząt. Jeśli widzisz zwierzę leżące w rowie, na poboczu lub w innym niebezpiecznym miejscu – reaguj natychmiast. Jeden telefon może uratować życie.

Reklama

 

Źródło: Mazowiecka Policja
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości