Szpital w Mławie otrzymał 2,5 mln zł wsparcia od powiatu, jednak jego zadłużenie sięga już 24 mln zł i rośnie szybciej, niż napływa pomoc finansowa. Dyrekcja alarmuje, że placówce grozi paraliż bieżącej działalności, a bez dodatkowego zastrzyku pieniędzy może dojść do problemów z utrzymaniem kluczowych usług medycznych.
Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Mławie znalazł się w poważnym kryzysie finansowym. W piątek podpisano umowę, na mocy której placówka otrzyma 2,5 mln zł pożyczki od samorządu powiatu mławskiego. To jednak – jak podkreślają władze szpitala – wsparcie dalece niewystarczające wobec skali zadłużenia, które sięga już około 24 mln zł.
Decyzję o udzieleniu pożyczki podjęli radni powiatowi jeszcze dzień wcześniej. Jak wynika z danych przekazanych przez dyrekcję, zobowiązania wymagalne wynoszą obecnie ok. 8 mln zł, a pozostała część to długi długoterminowe i zobowiązania wobec instytucji oraz kontrahentów.
Dyrektor placówki nie ukrywa, że sytuacja finansowa szpitala jest napięta. Wśród problemów wymienia zaległości wobec dostawców leków, tlenu medycznego i usług laboratoryjnych, a także trudności z regulowaniem wynagrodzeń dla personelu. Jak zaznacza, pojawiają się już pierwsze sygnały możliwych odejść lekarzy.
– Brakuje środków na podstawowe funkcjonowanie. Jeśli nie pojawi się realne wsparcie, możemy mieć problem z utrzymaniem działalności w obecnym zakresie – alarmuje kierownictwo SPZOZ.
Według dyrektora, szpital próbował ustabilizować sytuację m.in. poprzez porozumienia ratalne z wierzycielami, w tym ZUS, jednak presja finansowa stale rośnie. Placówka ma też zobowiązania wynikające z nakazów zapłaty i toczących się postępowań sądowych.
Władze szpitala wskazują, że potrzebna byłaby znacznie większa pomoc – nawet rzędu 12 mln zł – która pozwoliłaby na restrukturyzację i utrzymanie płynności finansowej. Rozważane jest również zaciągnięcie pożyczki komercyjnej, jednak wymaga to dodatkowych opinii i decyzji organów nadzorczych.
Sytuację komplikuje fakt, że Rada Społeczna SPZOZ nie wydała jeszcze opinii w sprawie dalszego zadłużania placówki, co wstrzymuje część działań naprawczych.
Dyrektor przypomina, że jeszcze niedawno szpital zmagał się z poważnymi brakami kadrowymi i ograniczonym zakresem usług. W ostatnich miesiącach udało się odbudować część oddziałów i zatrudnić nowych specjalistów, jednak – jak podkreśla – bez stabilnego finansowania ten proces może zostać zahamowany.
– Pacjenci wrócili do naszej placówki, odbudowaliśmy zespół i zakres świadczeń. Teraz ryzykujemy utratę efektów wielomiesięcznej pracy – podkreśla.
Z kolei starosta mławski zwraca uwagę, że powiat już wcześniej przekazał szpitalowi ponad 4 mln zł wsparcia w bieżącym roku i nie może w nieskończoność pokrywać jego zobowiązań. Jak zaznacza, głównym źródłem finansowania działalności placówki powinny być środki z Narodowego Funduszu Zdrowia, a zadaniem zarządu szpitala jest dostosowanie kosztów do kontraktu.
Władze powiatu podkreślają jednocześnie, że mimo trudnej sytuacji szpital pozostanie publiczny i nadal będzie funkcjonował. Jednocześnie apelują o działania, które zahamują dalsze narastanie zadłużenia.
Na razie 2,5 mln zł zastrzyku finansowego ma pomóc w bieżącej działalności, ale – jak wynika z wypowiedzi obu stron – nie rozwiązuje fundamentalnego problemu, jakim jest strukturalna nierównowaga finansowa placówki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze