W cieniu nieustających rosyjskich ataków Ukraina wciąż zmaga się z jednym z najpoważniejszych wyzwań tej wojny – utrzymaniem stabilnych dostaw energii. W odpowiedzi na te potrzeby w niedzielę w pobliżu Kijowa przekazano ponad 560 agregatów prądotwórczych dla lokalnych społeczności z obwodu kijowskiego i winnickiego. Sprzęt dostarczyły władze województwa mazowieckiego, a dodatkowe wsparcie przywiozła również Fundacja Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej.
Uroczystość przekazania sprzętu odbyła się w jednym z miast w okolicach ukraińskiej stolicy. To właśnie stamtąd agregaty trafią do mniejszych miejscowości, które szczególnie dotkliwie odczuwają skutki regularnych uderzeń w infrastrukturę energetyczną.
Jak podkreślił kierujący polską placówką dyplomatyczną w Kijowie Piotr Łukasiewicz, choć kalendarzowa zima już się skończyła, sytuacja energetyczna w Ukrainie wciąż pozostaje bardzo trudna.
– Przekazujemy dziś agregaty, które pomogą mniejszym ośrodkom zabezpieczyć podstawowe potrzeby, przede wszystkim związane z energią. W Ukrainie zaczęła się wiosna, ale rosyjskie ataki nie ustają. Wciąż niszczona jest infrastruktura energetyczna, dlatego takie wsparcie ma ogromne znaczenie – powiedział podczas ceremonii.
Przekazane urządzenia mają zapewnić awaryjne źródło energii przede wszystkim w mniejszych miejscowościach. W wielu z nich przerwy w dostawach prądu są nadal codziennością, szczególnie po nocnych atakach dronów i rakiet.
Pomoc w imieniu strony ukraińskiej odebrał szef kijowskiej wojskowej administracji obwodowej Mykoła Kałasznyk. Jak zaznaczył, region niemal każdej nocy mierzy się z kolejnymi falami ataków.
– Zmasowane uderzenia rakietowe i dronowe wciąż trwają. Tylko ostatniej nocy w kierunku obwodu kijowskiego wystrzelono blisko sto dronów. Wiele z nich było wymierzonych w obiekty energetyczne naszego regionu – relacjonował.
Ukraina od miesięcy zmaga się z systematycznym ostrzałem infrastruktury krytycznej. Elektrownie, stacje transformatorowe czy linie przesyłowe pozostają jednym z głównych celów rosyjskich ataków. W efekcie wiele miejscowości funkcjonuje dzięki awaryjnym źródłom zasilania.
Do przekazanej pomocy dołączyło również Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej, które od początku rosyjskiej inwazji aktywnie wspiera ukraińskie społeczności. Przedstawiciel organizacji Tomasz Grzyb podkreślił, że skala zniszczeń infrastruktury sprawia, iż wsparcie energetyczne pozostaje jednym z kluczowych elementów pomocy humanitarnej.
– Ukraina znajduje się dziś w bardzo trudnej sytuacji, łączącej kryzys humanitarny z kryzysem energetycznym wywołanym ostrzałem infrastruktury przez Rosję. Nasze działania mają pomóc lokalnym społecznościom funkcjonować mimo tych warunków i utrzymać podstawowe usługi dla mieszkańców – zaznaczył.
Jak informuje fundacja, tylko w 2026 roku do Ukrainy trafiło lub w najbliższym czasie trafi co najmniej 21 agregatów prądotwórczych o mocy od 5,5 do 150 kW. Wsparcie obejmuje także 29 mobilnych stacji zasilających, 15 systemów UPS oraz dodatkowy sprzęt energetyczny i ratowniczy. Wśród przekazanego wyposażenia znajdują się również nagrzewnice, namioty pneumatyczne oraz specjalistyczny sprzęt dla służb ratowniczych i infrastruktury komunalnej.
Dla wielu ukraińskich miejscowości takie urządzenia oznaczają coś więcej niż tylko zapasowe źródło prądu. W warunkach regularnych ataków na sieci energetyczne często decydują o tym, czy działają szkoły, szpitale, wodociągi i systemy ogrzewania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze