Nie chodzi o jedną wielką dotację, tylko o lawinę podpisów i przelewów. Mazowsze jest dziś numerem 1 w Polsce pod względem wykorzystania pieniędzy z KPO: ponad 142,8 tys. umów i ponad 39,3 mld zł wartości wsparcia. A to dopiero połowa historii – bo osobnym strumieniem płyną też środki z programu regionalnego, gdzie do mazowieckich beneficjentów trafiło już ponad 5 mld zł.
Mazowsze gra w tej chwili w innej lidze – nie na poziomie „udało się coś wygrać”, tylko „udało się to przerobić na inwestycje”. Według danych przytaczanych publicznie przez resort funduszy, w regionie podpisano już ponad 142,8 tys. umów z KPO o łącznej wartości ponad 39,3 mld zł. To wynik, który daje Mazowszu pierwsze miejsce w kraju pod względem skali wykorzystania środków z KPO.
Co ważne: te pieniądze nie kończą się na jednym haśle. W komunikatach podkreśla się, że znacząca część inwestycji dotyczy ochrony zdrowia – od modernizacji infrastruktury po cyfryzację.
Równolegle rośnie drugi licznik: instytucje i spółki samorządu województwa mazowieckiego pozyskały już 1,7 mld zł z KPO, a kolejne ponad 5 mld zł trafiło do mazowieckich beneficjentów z programu regionalnego (Fundusze Europejskie dla Mazowsza).
Najbardziej „widowiskowy” przykład? Koleje Mazowieckie i duży zakup taboru: odbiory nowych składów mają ruszać w II kwartale 2026 r., a zakończyć się w III kwartale 2027 r. – w planach są pojazdy jednoprzestrzenne, klimatyzowane, z informacją wizualno-dźwiękową, dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, z prędkością do 160 km/h.
W praktyce ta historia jest o tym, że liczby z tabeli zaczynają mieć adresy: szpitale, tory, sale dydaktyczne, infrastruktura – i o tym, że region, który zwykle bywa „warszawocentryczny” w dyskusjach, tym razem pokazuje skalę wojewódzką, a nie tylko stołeczną
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze