Tomasz Terlikowski w tekście dla Wirtualnej Polski ocenia, że działania Koalicji Obywatelskiej w Warszawie sprowadzają się do „pozorowania decyzji” i zastępowania rozstrzygnięć pilotażami. Jego zdaniem to nie tylko tłumaczy przegraną Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich, ale też zapowiada kłopoty KO w wyborach parlamentarnych.
Według Terlikowskiego zakaz nocnej sprzedaży alkoholu powinien być w Polsce oczywistością ze względu na skalę problemów społecznych związanych z piciem. Publicysta wskazuje przykład Krakowa, gdzie — jak podkreśla — ograniczenia przyniosły spadek przestępczości, interwencji pogotowia i obciążenia SOR-ów. Mimo tych danych, warszawscy radni KO, w jego ocenie, opowiedzieli się de facto po stronie „lobby alkoholowego”.
Autor zarzuca KO, że zamiast podjąć decyzję lub otwarcie uzasadnić jej brak (np. argumentami o wolności handlu), zafundowała warszawiakom „spektakl pozorów”: projekt wycofano i zastąpiono pilotażem, który — jak ocenia — nic realnie nie zmienia. Ma to być kompromitujące wizerunkowo zarówno dla partii, jak i dla prezydenta miasta.
Terlikowski twierdzi, że do wyborców poszedł czytelny sygnał: prezydent stolicy jest pozbawiony sprawczości, a decyzje zapadają poza nim, mimo że jest wiceprzewodniczącym KO. Jego zdaniem warszawska KO pokazała, iż nie potrafi podejmować niepopularnych decyzji i ucieka w działania pozorne, co może mieć odpowiednik w polityce ogólnokrajowej.
Publicysta ocenia również, że tłumaczenie potrzeby „pilotażu” po miesiącach debat, danych i konsultacji jest obraźliwe dla inteligencji wyborców. Wskazuje też na cenę społeczną braku zdecydowania: kolejne wypadki, przestępstwa i większe obciążenie służb, podczas gdy skorzystają producenci i sprzedawcy alkoholu.
Na koniec Terlikowski pyta, czy skoro — jego zdaniem — nawet wiceszef KO nie potrafi przekonać własnych radnych do poparcia jego propozycji, to jak rząd ma scalać większość ponad podziałami. Cały tekst ma charakter opinii autora.
Źródło: wiadomości.wp.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze