Gol Arkadiusza Milika w 83. minucie, kilkadziesiąt sekund po wejściu na boisko, dał Juventusowi Turyn awans do finału piłkarskiego Pucharu Włoch. "Stara Dama" przegrała wprawdzie w Rzymie z Lazio 1:2, ale przed trzema tygodniami wygrała pierwszy mecz 2:0.
Milik został wprowadzony na boisko w 82. minucie, a niecały kwadrans wcześniej wszedł na nie również Timothy Weah. To właśnie ta dwójka rezerwowych wypracowała gola dla gości. Reprezentant USA dośrodkował mocno w pole karne, a Polak skierował piłkę z bliska do pustej bramki.