Polska znalazła się pod coraz większą presją w wielomiliardowym sporze z koncernem Pfizer. Do Ministerstwa Zdrowia trafiła właśnie kopia wykonawcza wyroku belgijskiego sądu wraz z formalnym nakazem zapłaty oraz kosztami komorniczymi. Resort zapewnia jednak, że nie zamierza składać broni i przygotowuje apelację.
Stawką są gigantyczne pieniądze, ale również polityczne i prawne konsekwencje jednej z najgłośniejszych umów zawartych w czasie pandemii COVID-19.
Jak poinformowało w piątek Ministerstwo Zdrowia, dopiero w tym tygodniu Polsce formalnie doręczono kopię wykonawczą wyroku wydanego przez sąd pierwszej instancji w Brukseli. Dokumentowi towarzyszył nakaz zapłaty zasądzonych kwot oraz kosztów komorniczych.
To właśnie od momentu doręczenia dokumentów zaczyna biec termin na wniesienie apelacji. Resort zdrowia ma na to 60 dni.
Sprawa dotyczy głośnego sporu pomiędzy Polską a amerykańskim gigantem farmaceutycznym Pfizer. Belgijski sąd 1 kwietnia 2026 roku uznał, że Polska powinna wywiązać się z kontraktu na dostawy szczepionek przeciw COVID-19 i zapłacić firmie ponad 5,6 mld zł. Do tej kwoty dochodzą również koszty procesowe, które – według obecnych wyliczeń – sięgają około 170 mln zł.
Według danych Ministerstwa Zdrowia do odbioru pozostaje jeszcze około 64 mln dawek szczepionek.
Choć wyrok nie jest prawomocny, sytuacja stawia rząd w wyjątkowo trudnym położeniu. Ministerstwo Zdrowia podkreśla jednak, że od początku zakładało wykorzystanie wszystkich dostępnych środków prawnych, aby podważyć decyzję belgijskiego sądu.
Resort zapewnia również, że pozostaje w stałym kontakcie z Ministerstwem Finansów, przygotowując się na każdy możliwy scenariusz — także ten zakładający konieczność wykonania wyroku.
Sam spór ma swoje źródło jeszcze w pandemicznych decyzjach z 2021 roku. To wtedy Komisja Europejska zawarła z Pfizerem umowę ramową na zakup szczepionek w imieniu państw członkowskich Unii Europejskiej. Polska zobowiązała się do odbioru określonej liczby dawek zgodnie z harmonogramem dostaw.
Sytuacja zmieniła się jednak rok później. W 2022 roku polski rząd odmówił dalszego odbioru szczepionek, argumentując m.in. zmianą realiów epidemicznych oraz ogromną nadwyżką preparatów. Pfizer uznał jednak, że Polska naruszyła warunki kontraktu i we wrześniu 2023 roku skierował sprawę do sądu w Brukseli.
W uzasadnieniu wyroku belgijski sąd jednoznacznie stanął po stronie koncernu Pfizer. Sędziowie uznali, że Polska nie spełniła warunków umożliwiających rozwiązanie umowy i nie przedstawiła wystarczających argumentów świadczących o nadużyciu pozycji dominującej przez firmę farmaceutyczną.
Sąd odrzucił również argumentację dotyczącą wojny w Ukrainie oraz spadku liczby zakażeń COVID-19. Zdaniem belgijskiego wymiaru sprawiedliwości okoliczności te nie dawały podstaw do unieważnienia lub zmiany zobowiązań wynikających z kontraktu.
W ocenie sądu Polska nie wykazała także, by Pfizer działał w sposób bezprawny lub nadużywał swoich praw, domagając się realizacji zapisów umowy.
Spór wokół pandemicznych kontraktów szczepionkowych od miesięcy budzi ogromne emocje nie tylko w Polsce, ale również w całej Europie. Teraz jednak dyskusja wchodzi w nowy etap — już nie polityczny, lecz finansowy i prawny, którego konsekwencje mogą okazać się wyjątkowo kosztowne dla polskiego budżetu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze