Silniki odrzutowców, akrobacje pod zachodzącym słońcem i widowiska, które po zmroku zamieniają lotnisko w spektakl świateł. Po ubiegłorocznym powrocie Płocki Piknik Lotniczy wchodzi na jeszcze wyższy poziom. Tegoroczna edycja wydarzenia potrwa aż dwa dni — od 7 do 8 sierpnia — i zgromadzi ponad 50 statków powietrznych z Polski oraz zagranicy.
Organizatorzy nie ukrywają, że będzie to jedna z największych imprez lotniczych tego lata. Na lotnisku Aeroklubu Ziemi Mazowieckiej pojawią się samoloty akrobacyjne, odrzutowce, śmigłowce, wiatrakowce, motolotnie, motoparalotnie oraz balony. W programie znalazły się także skoki spadochronowe i pokazy nocne z efektami pirotechnicznymi.
W przeciwieństwie do ubiegłego roku, kiedy piknik trwał tylko jeden dzień, tym razem organizatorzy przygotowali pełnowymiarowy, dwudniowy program. Największą nowością mają być wieczorne i nocne pokazy lotnicze.
— Chcemy stworzyć wydarzenie, które będzie czymś więcej niż klasycznym pokazem lotniczym. Wieczorne prezentacje maszyn w połączeniu z muzyką, światłem i efektami pirotechnicznymi robią ogromne wrażenie — podkreślają przedstawiciele Aeroklubu Ziemi Mazowieckiej.
Na niebie pojawią się m.in. trzy samoloty odrzutowe, w tym historyczny Lim-2. Nie zabraknie także zagranicznych ekip. Do Płocka przylecą załogi z Czech, Szwecji oraz Litwy.
Jedną z największych atrakcji będzie ponowny występ litewskiej grupy akrobacyjnej Aerobatic Team ANBO. Formację prowadzi Rolandas Paksas — były premier i były prezydent Litwy, który od lat pozostaje aktywnym pilotem akrobacyjnym. Zespół zaprezentuje się zarówno w pokazach dziennych, jak i nocnych.
Tegoroczna odsłona pikniku ma być również mocniej związana z tematyką bezpieczeństwa i obronności. Organizatorzy zapowiadają specjalną wystawę sprzętu wojskowego oraz obecność żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej.
Wydarzenie odbywa się pod patronatem ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, a partnerami imprezy są m.in. Polska Grupa Zbrojeniowa, Polska Agencja Żeglugi Powietrznej oraz Orlen.
Płockie pokazy od lat mają wyjątkowy charakter i własną historię. W poprzednich edycjach publiczność mogła oglądać w powietrzu m.in. samoloty Su-22, transportowe Herculesy C-130 czy śmigłowce Marynarki Wojennej. Nad Wisłą prezentowała się również legendarna grupa akrobacyjna Żelazny.
Przez lata piknik wyróżniało niezwykłe położenie — samoloty wykonywały akrobacje nad Wisłą, a widzowie obserwowali je z wysokiego Wzgórza Tumskiego. To właśnie ta sceneria sprawiła, że wydarzenie uznawano za jedno z najbardziej malowniczych w Europie.
Historia płockiego pikniku to jednak nie tylko widowiskowe sukcesy, ale także tragiczne momenty. W 2011 roku podczas pokazów doszło do katastrofy samolotu akrobacyjnego pilotowanego przez kpt. Marka Szufę. Osiem lat później, po wznowieniu imprezy, w katastrofie Jaka-52 zginął niemiecki pilot Ralf Buresch.
Oba wypadki odcisnęły piętno na historii wydarzenia i na długi czas zatrzymały jego rozwój. Organizatorzy podkreślają jednak, że każda kolejna edycja przygotowywana jest z zachowaniem najwyższych standardów bezpieczeństwa.
Po pięcioletniej przerwie piknik powrócił w 2025 roku już w nowej formule — przeniesiony z nadwiślańskiej skarpy na lotnisko Aeroklubu Ziemi Mazowieckiej. Ubiegłoroczne pokazy obejrzało około 10 tys. osób, a sukces wydarzenia sprawił, że organizatorzy postanowili znacząco rozbudować tegoroczną odsłonę.
W sierpniu Płock ponownie stanie się jednym z najgłośniejszych i najbardziej widowiskowych punktów na lotniczej mapie Polski. Organizatorzy liczą, że dwa dni pokazów przyciągną nie tylko pasjonatów awiacji, ale również całe rodziny i mieszkańców regionu, którzy po prostu chcą zobaczyć coś wyjątkowego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze