Na granicy warszawskiej Białołęki i Łomianek, strażacy ochotnicy z Łomianek wyłowili z Wisły ciało kobiety. Zwłoki, które dryfowały po rzece, nie były w wodzie dłużej niż kilka dni. Na miejscu pracowali również policjanci oraz technicy, którzy badają miejsce tragedii. Jak informują służby, tożsamość zmarłej kobiety nie jest jeszcze znana, a przyczyny jej śmierci wyjaśniać będzie prokuratura.
To tragiczne wydarzenie jest tylko jednym z dwóch wstrząsających zdarzeń, które miały miejsce w sobotę. W godzinach południowych strażacy zostali wezwani do akcji w rejonie Kanału Żerańskiego w Nieporęcie pod Legionowem. Tam również wyłowiono ciało, tym razem mężczyzny. Jak podał rzecznik straży pożarnej w Legionowie, młodszy brygadier Tomasz Surecki, ciało dryfowało niedaleko brzegu i, niestety, ratownikom nie udało się podjąć żadnych działań ratunkowych. Obecny zespół medyczny stwierdził zgon.