Reklama

Dramat pod Warszawą. Auto dachowało, sygnalizacja runęła na pieszych!

Do poważnego wypadku doszło w czwartek, 1 listopada, tuż przed godziną 16 w Pruszkowie pod Warszawą. Na skrzyżowaniu al. Wojska Polskiego i ul. Kubusia Puchatka zderzyły się dwa samochody osobowe. W wyniku uderzenia jeden z pojazdów dachował. Łącznie rannych zostało dziewięć osób, w tym dwoje dzieci.

— Na skrzyżowaniu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. W wyniku kolizji jedno z aut dachowało — poinformował w rozmowie z Interią asp. Michał Składanowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pruszkowie.

Nie ustąpił pierwszeństwa

Jak przekazała Komenda Stołeczna Policji, ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca mitsubishi, skręcając w lewo, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu prawidłowo jadącemu kierowcy jeepa. Obaj kierowcy byli trzeźwi.

— Po zderzeniu jedno z aut dachowało i potrąciło rowerzystę stojącego przy przejściu dla pieszych — dodał asp. Składanowski.

Reklama

Sygnalizator runął na pieszych

Z relacji straży pożarnej wynika, że pojazdy po zderzeniu przemieściły się i uderzyły w sygnalizator świetlny. Urządzenie przewróciło się, przygniatając dwie osoby oczekujące na przejście przez jezdnię.

Wśród rannych dzieci

W wypadku poszkodowanych zostało dziewięć osób. Siedem z nich trafiło do szpitala, w tym dwoje dzieci w wieku 7 i 9 lat.

Jak doprecyzowuje policja, wśród rannych są piesi, których uderzyła sygnalizacja, a także dwie osoby podróżujące jeepem i trzy osoby jadące mitsubishi.

Reklama

Ruch w rejonie skrzyżowania został całkowicie przywrócony po godzinie 19.

 

 

Źródło: wydarzenia.interia.pl

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości