"Bieta" jest pytaniem o sens ocalenia: jaki miał zamysł w swoich planach Wielki Scenarzysta chroniąc sześciomiesięczną dziewczynkę od śmierci? To afirmatywna opowieść o wygranym szczęściu" – mówi Cezary Harasimowicz, autor powieści o Elżbiecie Ficowskiej. "Bieta" w księgarniach od 28 lutego.
Bohaterką najnowszej powieści Cezarego Harasimowicza jest Elżbieta Ficowska, która urodziła się 5 stycznia 1942 r. w getcie warszawskim jako Elżbieta Koppel, córka Josela i Heni z domu Rochman. Jest najmłodszym dzieckiem ocalonym z getta dzięki ludziom związanym z Ireną Sendlerową. Miała 6 miesięcy, gdy została uśpiona laudanum i wywieziona w drewnianej skrzynce. Jej metryką była srebrna łyżeczka z wygrawerowanym imieniem "Elżunia" i datą urodzenia. Jej rodzice i dziadkowie zostali za murami i zginęli niedługo po tym, jak ona sama została uratowana. Jej przybraną matką była Stanisława Bussoldowa, bliska współpracowniczka Ireny Sendlerowej. Elżbieta została ochrzczona, a o swoich żydowskich korzeniach dowiedziała się wiele lat później.