Decyzja o skróceniu trasy jednego z ważniejszych autobusów łączących prawobrzeżną Warszawę z centrum wywołała spore emocje wśród mieszkańców. Chodzi o linię 521, która w czasie remontu kolejowej linii otwockiej nie będzie już dojeżdżać do śródmieścia. Zamiast tego autobusy zakończą kursy na Rondzie Wiatraczna. Dla Zarządu Transportu Miejskiego to rozwiązanie optymalne. Dla części mieszkańców – krok w stronę trwałej likwidacji bezpośredniego połączenia z centrum.
Zmiany są związane z planowanymi pracami na linii kolejowej prowadzącej z Warszawy w stronę Otwocka. W połowie lipca kolejarze zamkną odcinek torów pomiędzy Wawrem a Otwockiem, co oznacza przerwę w ruchu pociągów na jednej z kluczowych tras aglomeracyjnych.
Aby utrzymać komunikację, miasto przygotowało zastępczą organizację transportu. Na ulice wyjadą autobusy zastępujące pociągi, a dodatkowo uruchomiona zostanie linia 229, która poprowadzi pasażerów przez Most Południowy. Jedną z ważniejszych zmian będzie jednak właśnie skrócenie trasy autobusu 521 – zamiast do centrum dojedzie on tylko do Ronda Wiatraczna.
Taka decyzja nie spodobała się wielu mieszkańcom Wawra. W internecie ruszyła petycja, której autorzy apelują o pozostawienie bezpośrednich kursów do Dworca Centralnego. W ich ocenie linia 521 pełni znacznie większą rolę niż tylko dowożenie pasażerów do punktów przesiadkowych.
Podkreślają, że wzdłuż dotychczasowej trasy znajdują się ważne miejsca dla codziennego funkcjonowania mieszkańców – zakłady pracy, szkoły średnie, sądy czy szpitale. Autobus jest też, jak przekonują, jednym z podstawowych środków transportu dla osób w różnym wieku: uczniów, pracowników czy seniorów.
„Wystarczy przejechać się tym autobusem w godzinach szczytu, żeby zobaczyć, jak duże ma znaczenie dla mieszkańców Wawra” – piszą autorzy petycji.
Pod dokumentem podpisało się już ponad sto osób. Obawy protestujących nie dotyczą jednak tylko remontu kolei. Część z nich podejrzewa, że zmiana, choć przedstawiana jako tymczasowa, może okazać się trwała.
Zwracają uwagę, że już wcześniej część kursów linii 521 była kończona na Rondzie Wiatraczna, a inne zamiast do pętli Szczęśliwice docierały jedynie do Dworca Centralnego.
„Od dłuższego czasu widać działania, które stopniowo ograniczają zasięg tej linii w centrum miasta. Dlatego obawiamy się, że po wprowadzeniu tymczasowej organizacji ruchu autobus 521 na dawną trasę już nie wróci” – podkreślają mieszkańcy.
Zarząd Transportu Miejskiego przekonuje jednak, że zaproponowane rozwiązanie wynika przede wszystkim z rachunku efektywności.
Jak wyjaśnia rzecznik ZTM Tomasz Kunert, w czasie remontu autobusy linii 521 będą w praktyce zastępować połączenia kolejowe. W związku z tym mają kursować znacznie częściej niż obecnie – w godzinach szczytu nawet co około pięć minut. Po przywróceniu części ruchu kolejowego, po 26 kwietnia, częstotliwość ma wynosić około 7,5 minuty.
Tak intensywne kursowanie jest możliwe właśnie dzięki skróceniu trasy.
– Uzyskanie takiej częstotliwości byłoby bardzo trudne przy dłuższym przebiegu linii przez śródmieście, gdzie autobusy są narażone na opóźnienia wynikające z warunków drogowych – tłumaczy Kunert. – Krótsza trasa oznacza szybsze zawracanie pojazdów i możliwość uruchomienia większej liczby kursów.
Według danych ZTM większość pasażerów korzystających z linii 521 kończy podróż właśnie w rejonie ulic Płowieckiej i Grochowskiej oraz na Rondzie Wiatraczna. To tam znajdują się jedne z największych węzłów przesiadkowych w tej części miasta.
Pasażerowie będą mogli w tych miejscach przesiąść się na liczne linie tramwajowe i autobusowe prowadzące w stronę centrum i innych dzielnic Warszawy.
Rzecznik ZTM zwraca uwagę także na jeszcze jeden argument – odcinek trasy za Rondem Wiatraczna jest w dużej mierze obsługiwany przez tramwaje.
– Tramwaje poruszają się po wydzielonym torowisku, dzięki czemu są bardziej punktualne i mogą przewozić większą liczbę pasażerów – podkreśla Kunert.
Dyskusja wokół linii 521 pokazuje szerszy problem, z którym mierzy się transport publiczny w dużych miastach. Z jednej strony liczy się efektywność systemu i sprawne przesiadki między różnymi środkami komunikacji. Z drugiej – mieszkańcy często przywiązują się do bezpośrednich połączeń, które przez lata ułatwiały im codzienne dojazdy.
Czy skrócenie trasy okaże się tylko epizodem na czas remontu kolei, czy zapowiedzią trwałej zmiany w układzie komunikacyjnym Warszawy – na razie pozostaje pytaniem otwartym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze