Reklama

Andrzej Chyra bez ogródek o pieniądzach. „Trzeba coś do garnka włożyć” [WIDEO]

Nie przywiązuje się do jednego rodzaju kina, nie zamyka się w teatrze i nie odrzuca komercyjnych propozycji. Andrzej Chyra przyznaje, że najważniejsze jest dla niego jedno – robić rzeczy, które mają sens i pozwalają się rozwijać. Dlatego obok artystycznych projektów, takich jak „Klarnet” czy „Las”, wybiera również role, które po prostu dają możliwość pracy. – Jestem kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boję – mówi aktor i reżyser w rozmowie podczas festiwalu BellaToffifest w Toruniu.

Jury? Raczej obowiązek niż przyjemność

Podczas tegorocznej edycji BellaToffifest Andrzej Chyra zasiada w jury konkursu międzynarodowego OnAir. Towarzyszą mu m.in. Karolina Gruszka i Magdalena Łazarkiewicz. Jak przyznaje, nie jest to rola, którą przyjmuje często, zwłaszcza w Polsce.

– U nas praktycznie nigdy. Zdarza się za to na zagranicznych festiwalach – w Czechach czy Portugalii. Nie jest to jednak moje ulubione zajęcie – przyznaje z uśmiechem.

Jak tłumaczy, praca jurora oznacza konieczność obejrzenia całego konkursowego programu, niezależnie od osobistych preferencji. Z drugiej strony daje wyjątkową możliwość poznania współczesnego kina z różnych zakątków świata.

Reklama

Nie ukrywa też, że ocenianie filmów wiąże się z pewnym dyskomfortem. – To przejście na drugą stronę. Trzeba potem docenić jednych, innych nie, a przecież wszyscy są naszymi kolegami po fachu – zauważa.

Chyra zwraca uwagę, że tegoroczny konkurs OnAir ma przede wszystkim międzynarodowy charakter. Jedynym polskim tytułem w stawce jest „Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej” w reżyserii Emi Buchwald.

Filmy z pasji i historie, które zostają na długo

Podczas toruńskiego festiwalu publiczność może zobaczyć dwa filmy z udziałem Andrzeja Chyry. Pierwszym z nich jest „Klarnet”, pełnometrażowy debiut fabularny Toli Jasionowskiej.

Reklama

Aktor wspomina, że do projektu dołączył po przeczytaniu scenariusza, który od razu zwrócił jego uwagę.

– Czułem, że ta historia ma w sobie prawdę, tajemnicę i emocje. Wyróżniały ją także nietuzinkowe postacie – mówi.

Jego zdaniem reżyserka proponuje świeże spojrzenie na współczesne relacje. – Tola mówi o świecie kobiet, w którym brakuje mężczyzn. To ciekawa obserwacja, bo wykracza poza proste schematy. W wielu współczesnych opowieściach męskość przedstawiana jest niemal jako problem, a ona próbuje spojrzeć na ten temat inaczej – podkreśla.

Reklama

Drugim festiwalowym tytułem jest „Las” Joanny Zastróżnej – projekt szczególnie bliski aktorowi. Prace nad filmem trwały ponad osiem lat, a Chyra uczestniczył w nich od samego początku, współtworząc koncepcję i scenariusz.

Jak zaznacza, trudno wpisać ten obraz w jakiekolwiek gatunkowe ramy.

– To film całkowicie wymykający się utartym formatom. Bardziej przypomina grę wyobraźni niż klasyczną opowieść – mówi.

W produkcji wystąpili także Sandra Korzeniak, Marian Dziędziel, Dawid Ogrodnik i Eryk Lubos.

„Trzeba też coś do garnka włożyć”

Choć „Klarnet” powstał w ramach programu mikrobudżetowego, a „Las” był w dużej mierze finansowany przez samych twórców – z niewielkim wsparciem Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej na etapie postprodukcji – Chyra nie ma wątpliwości, że właśnie takie projekty dają mu największą artystyczną satysfakcję.

Reklama

– Takie filmy robię z pasji. Pozwalają mi się rozwijać i szukać nowych środków wyrazu – przyznaje.

Podobnie traktuje pracę w teatrze, która – jak mówi – wciąż pozostaje dla niego źródłem twórczej fascynacji. Jednocześnie nie ukrywa, że zawód aktora ma także bardzo praktyczny wymiar.

– Trzeba też, mówiąc potocznie, coś do garnka włożyć – zauważa.

Dlatego nie odrzuca propozycji z bardziej komercyjnego rynku. Wręcz przeciwnie – stara się wybierać spośród nich te, które mogą przynieść nie tylko stabilność finansową, ale również zawodową satysfakcję.

Reklama

– Chcę czerpać z różnych źródeł. Jestem kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boję. Najważniejsze, żeby wybierać projekty, w których mogę być skuteczny i które dają mi poczucie, że warto było się ich podjąć – podsumowuje.

Tegoroczny festiwal BellaToffifest potrwa do piątkowego wieczoru. Polska Agencja Prasowa jest patronem medialnym wydarzenia.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości