Spór wokół sytuacji w Szpitalu Południowym w Warszawie wchodzi w kolejny etap. Choć podczas czwartkowej sesji Rady m.st. Warszawy opozycja chciała rozpocząć debatę nad pojawiającymi się zarzutami dotyczącymi funkcjonowania placówki, większość skupiona wokół Koalicji Obywatelskiej nie zgodziła się na procedowanie tych punktów. W odpowiedzi radni PiS zapowiadają zwołanie nadzwyczajnej sesji oraz rozpoczęcie kontroli w stołecznych szpitalach.
Podczas czwartkowej sesji Rady Warszawy głosami radnych Koalicji Obywatelskiej odrzucono wniosek o skierowanie sprawy Szpitala Południowego do Komisji Rewizyjnej. Nie uzyskały również poparcia inne propozycje, które miały doprowadzić do wyjaśnienia okoliczności budzących wątpliwości wokół funkcjonowania placówki.
Do decyzji większości odniósł się podczas piątkowej konferencji prasowej przed warszawskim ratuszem poseł PiS Sebastian Kaleta. Jego zdaniem władze miasta próbują przeczekać kryzys, licząc na to, że zainteresowanie opinii publicznej z czasem wygaśnie.
– Mówili, że afera będzie wyjaśniana "do spodu", a tymczasem jest zamiatana pod dywan. Grają na przeczekanie, żeby opinia publiczna nie otrzymywała informacji o tym, co dzieje się w szpitalu. Tymczasem niemal każdego dnia pojawiają się kolejne publikacje dotyczące działalności pana Kacprzyka w Szpitalu Południowym. Kilka dni temu wybuchła również poważna afera związana z funkcjonowaniem prosektorium i de facto handlem ciałami zmarłych. O tym wszystkim radni mieli rozmawiać podczas sesji Rady m.st. Warszawy, ale KO odmówiła dyskusji i nie zgodziła się nawet na zobowiązanie prezydenta Rafała Trzaskowskiego do przedstawienia aktualnych wyników prowadzonych kontroli. To zamiatanie sprawy pod dywan – powiedział Kaleta.
Politycy PiS zapowiadają, że nie zamierzają pozostawić sprawy bez dalszych działań. Jeszcze w czwartek do Rady Warszawy trafił wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji poświęconej sytuacji w miejskich szpitalach. Dokument podpisali radni klubu PiS, przedstawiciele innych klubów oraz radni niezależni.
Zdaniem Kalety mieszkańcy Warszawy mają prawo poznać odpowiedzi na pytania dotyczące funkcjonowania Szpitala Południowego oraz działań podejmowanych przez władze miasta.
– Jako miejska opozycja nie odpuszczamy. Nie pozwolimy uciec od odpowiedzi na trudne pytania. Jesteśmy tutaj po to, by zasygnalizować Rafałowi Trzaskowskiemu, że będzie musiał na nie odpowiedzieć. Jeśli nie przed radnymi, to prędzej czy później przed prokuratorem – stwierdził poseł PiS.
Zgodnie z zapowiedziami porządek obrad nadzwyczajnej sesji ma objąć nie tylko kwestie związane z kontrolami prowadzonymi w Szpitalu Południowym. Radni chcą również rozmawiać o sprawie funkcjonowania prosektorium, sytuacji w Szpitalu Grochowskim, ochronie sygnalistów oraz odbudowie Komisji Rewizyjnej.
Niezależnie od działań podejmowanych na forum Rady Warszawy radni PiS zapowiadają rozpoczęcie serii kontroli w miejskich placówkach medycznych.
Jak zapowiedzieli, zamierzają sprawdzać między innymi sposób zatrudniania osób powiązanych z władzami miasta, wysokość wynagrodzeń przyznawanych takim pracownikom oraz liczbę i charakter skarg składanych przez pacjentów.
Według przedstawicieli opozycji działania kontrolne mają pozwolić ustalić, czy problemy wskazywane w ostatnich tygodniach dotyczą wyłącznie Szpitala Południowego, czy też mają szerszy charakter i obejmują inne warszawskie placówki medyczne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze