Nowa ekranizacja Lalka już na etapie zapowiedzi wzbudza ogromne zainteresowanie. Nie tylko dlatego, że mierzy się z jednym z najważniejszych tekstów polskiej literatury, ale również przez obsadę, która podjęła się zadania interpretacji postaci od lat obecnych w zbiorowej wyobraźni. W rolę Izabeli Łęckiej wciela się Kamila Urzędowska, a Kazimierę Wąsowską gra Maria Dębska.
Rozmawiamy o powrotach do szkolnej lektury, o pracy nad bohaterkami, które nie dają się łatwo zaszufladkować, i o tym, jak bardzo „Lalka” okazuje się dziś zaskakująco aktualna.
Dla wielu z nas „Lalka” była obowiązkiem – lekturą, przez którą trzeba było przebrnąć w liceum. Dopiero z czasem okazuje się, że to książka, która nie tyle się czyta, co do niej wraca.
– Miałam szczęście do nauczycielki, która naprawdę potrafiła zarazić pasją do literatury – wspomina Kamila Urzędowska. – Ale to, co rozumiałam wtedy, a to, co widzę dziś, to dwa zupełnie różne doświadczenia. Ta historia zmienia się razem z nami.
Podobne odczucia ma Maria Dębska. – Zawsze lubiłam „Lalkę”, ale teraz przeczytałam ją jakby na nowo. Kiedyś najbardziej poruszał mnie wątek miłosny, dziś widzę w niej coś znacznie głębszego – mówi. – To opowieść o emocjach, o ludzkich sprzecznościach, o świecie, który mimo upływu lat brzmi zaskakująco współcześnie.
Jak zauważa aktorka, odbiór sztuki zależy od momentu w życiu. To, co kiedyś wydawało się oczywiste, dziś potrafi zaskoczyć, rozbawić, a nawet wzruszyć w zupełnie nowy sposób.
W świecie „Lalki” kobiety funkcjonują w ścisłych ramach społecznych, ale to nie znaczy, że są jednowymiarowe. Wręcz przeciwnie – ich siła tkwi w złożoności.
Urzędowska nie ukrywa, że rola Izabeli Łęckiej przyszła do niej w nietypowy sposób. – To był chyba najłatwiejszy casting w moim życiu… bo go nie było – przyznaje z uśmiechem. Propozycja pojawiła się bez przesłuchań, ale decyzja o jej przyjęciu wcale nie była łatwa. – To postać, którą każdy nosi w głowie inaczej. Trzeba było się zmierzyć nie tylko z nią, ale i z oczekiwaniami.
Zamiast próbować ją „polubić”, aktorka postawiła na zrozumienie. – Izabela nie jest jednoznaczna. Za chłodem kryje się ogrom emocji. I to właśnie chciałam pokazać – mówi.
Z kolei Kazimiera Wąsowska, grana przez Dębską, to kobieta, która mogłaby bez większych zmian odnaleźć się we współczesności. – Jest niezależna, świadoma siebie, wyprzedza swoje czasy – podkreśla aktorka. – A jednocześnie potrafi być zazdrosna, impulsywna, nawet toksyczna. I właśnie to czyni ją tak interesującą.
Relacja między Wąsowską, Wokulskim i Łęcką tworzy emocjonalny trójkąt, w którym nie ma prostych odpowiedzi. Każda z postaci balansuje między siłą a kruchością, między kontrolą a utratą panowania nad własnymi uczuciami.
Filmowa „Lalka” to również wizualna podróż do XIX wieku. Stroje, zaprojektowane z dbałością o każdy detal, nie są jedynie ozdobą – stają się integralną częścią opowieści.
– To było piękne, ale też wymagające doświadczenie – przyznaje Maria Dębska. – Gorsety, warstwy tkanin, buty… wszystko wyglądało jak z epoki i tak też się nosiło. Były momenty, kiedy marzyłam o zwykłym dresie.
Kamila Urzędowska dodaje, że kostium pomógł jej zbudować postać. – On w pewnym sensie „tworzył” Izabelę. To była jedna z niewielu rzeczy, na które miała wpływ – mówi.
Z planu aktorka zapamiętała także symboliczne spotkanie z Krystyna Janda, która użyczyła jej gorsetu noszonego lata wcześniej w innej roli. – To był moment, który zdjął ze mnie ogrom stresu. Poczułam, że wchodzę w pewną ciągłość, w tradycję – wspomina.
Choć akcja „Lalki” rozgrywa się w świecie bez internetu i nieustannego przepływu informacji, obie aktorki przyznają, że właśnie ta odmienność bywa dziś najbardziej pociągająca.
– Ludzie mieli więcej czasu na relacje, na bycie ze sobą – zauważa Urzędowska. – Dziś wszystko dzieje się szybciej, intensywniej, ale często też płycej.
Może dlatego historia Wokulskiego, Izabeli i Wąsowskiej wciąż działa – bo pod warstwą epoki kryje się coś, co nie zmienia się nigdy: ludzkie emocje, pragnienia i nieustanna potrzeba bycia zrozumianym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze