Reklama

10-latek tak punktował szkolne reformy, że sejmowa sala oniemiała

Sejm Dzieci i Młodzieży zwykle bywa traktowany jako sympatyczna ciekawostka – młodzi parlamentarzyści z całej Polski zasiadają w ławach sejmowych, uczą się zasad debaty i symbolicznie przekazują dorosłym politykom, co jest dla nich ważne. Jednak tegoroczna, XXXI sesja pokazała, że wśród najmłodszych nie brakuje błyskotliwych i odważnych głosów. I to takich, które potrafią uderzyć celniej niż niejeden zawodowy polityk.

„Absurdalny zakaz”

Największe wrażenie zrobiło wystąpienie posła Jakuba Janika. Bez kartki, pewnym głosem, odniósł się do wprowadzonego niedawno zakazu prac domowych w szkołach podstawowych. – „Moim zdaniem ten przepis jest absurdalny. Dlaczego? Już tłumaczę. Mamy teraz więcej kartkówek czy wypowiedzi ustnych przy tablicy. I zadam wam jedno proste pytanie: co wolicie – zrobić zadanie domowe w domu i dostać lepszą ocenę, czy pisać niezapowiedziane kartkówki, które zazwyczaj wychodzą źle?” – pytał młody parlamentarzysta.

Reklama

Janik zauważył też, że brak prac domowych utrudnia uczniom poprawę ocen. – „Pod koniec roku chcemy coś poprawić. Można to było zrobić np. przygotowując prezentację w domu. A co zostało nam zakazane? Zadania domowe” – zakończył swoje przemówienie, które spotkało się z dużym aplauzem.

Warto podkreślić, że chłopiec przemawiał zupełnie spontanicznie, bez notatek. To dodawało jego słowom autentyczności – i siły, której często brakuje dorosłym posłom.

 

bm

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/10/2025 11:39
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości