W stołecznym ZOO doszło do niecodziennego spotkania – 35-letnia nosorożyca indyjska Jhansi zamieszkała obok swojej... synowej. To Shikari, partnerka zmarłego w styczniu Jacoba, który był synem Jhansi. Choć brzmi to jak fabuła rodzinnego serialu, za decyzją stoją poważne względy opieki nad starszymi zwierzętami.
Do Miejskiego Ogrodu Zoologicznego im. Antoniny i Jana Żabińskich w Warszawie przybyła nowa mieszkanka – Jhansi, 35-letnia samica nosorożca indyjskiego. Przyjechała z zagranicznych ogrodów zoologicznych, gdzie przez lata doczekała się czworga potomstwa. Jednym z jej synów był Jacob, który większość życia spędził właśnie w Warszawie.
Jacob zmarł w styczniu 2025 roku, a po jego śmierci samotna została jego wieloletnia partnerka Shikari, z którą doczekał się trzech synów. Teraz, decyzją opiekunów, to właśnie matka Jacoba – Jhansi – zamieszka w sąsiedztwie Shikari.
Choć obie samice nie mogą już mieć potomstwa (Jhansi z powodu wieku, a Shikari z przyczyn zdrowotnych), ZOO podkreśla, że kluczowe jest dla nich stworzenie dobrych i spokojnych warunków na późniejsze lata życia. Początkowo będą przebywać oddzielnie, aby mogły się do siebie przyzwyczaić. Jeśli relacje między nimi będą dobre, możliwe będzie wspólne zamieszkanie na jednym wybiegu.
– To decyzja, która ma głęboki sens nie tylko zoologiczny, ale i etyczny – podkreślają pracownicy ogrodu. Jhansi dołącza do stołecznego ZOO w ramach programu opieki nad starszymi zwierzętami, wymagającymi indywidualnego podejścia i troski.
Przyjazd Jhansi do Warszawy ma też wymiar symboliczny – to zamknięcie pewnego cyklu. Miejsce, które przez lata było domem jej syna, staje się teraz jej azylem na tzw. nosorożcową emeryturę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze