Funkcjonariusze straży granicznej na lotnisku Chopina po przylocie samolotu z Chanii (Grecja) sprawdzili legalność pobytu obywatela Palestyny. Okazało się, że mężczyzna posłużył się szwedzkim dowodem osobistym, który należał do innej osoby. Przy sobie miał też podrobiony rumuński dowód, a także swój oryginalny palestyński paszport.
Okazało się, że pokazany przez cudzoziemca szwedzki dokument był zastrzeżony w bazie INTERPOL i SISR jako utracony. Dodatkowo mężczyzna miał przy sobie podrobiony rumuński dowód osobisty a także swój oryginalny palestyński paszport.