— To jest jak urządzanie życia na nowo. Nie spodziewałam się tego. Mąż zawiózł syna do szkoły, traktowaliśmy ten dzień, jak każdy inny. (...) Zadzwonił domofon, słyszałam panów, którzy pytali się o mojego męża — powiedziała Roma Wąsik w TV Republice. Poinformowała też, że jej mąż również "rozpoczął głodówkę". Z kolei Barbara Kamiński zwróciła się bezpośrednio do Donalda Tuska.
— Wiem, do czego to są igrzyska. Publiczność będzie decydowała o życiu i o śmierci — powiedziała Roma Wąsik. Zdaniem Barbary Kamińskiej "bardzo trudno powiedzieć, w jakim stanie się znajduje". — Zakładaliśmy z mężem, że mogą być różne sytuacje — dodała.