42-letni mieszkaniec Zielonki kradł, co mógł, od lamp ulicznych po kable. Wciąż miał wiertarkę ukradzioną 15 lat temu w Białymstoku. Wpadł, gdy ukradł skuter wodny w stolicy.
Kryminalni ze Śródmieścia zajęli się zagadkową kradzieżą, do której doszło na parkingu podziemnym galerii handlowej przy ulicy Złotej. Zniknęła stamtąd przyczepa ze skuterem wodnym o wartości 60 tys. zł.