Zdrowe zęby to jeden z podstawowych warunków, jakie musi spełniać kandydat na astronautę. Start rakiety wiąże się z ogromnymi przeciążeniami, które mogą uwidocznić skutki nawet drobnych problemów stomatologicznych. Nieleczona próchnica, nieszczelne wypełnienie czy niewielki ubytek mogą stać się źródłem poważnych komplikacji zdrowotnych. Jeszcze większym wyzwaniem okazuje się długotrwały pobyt w przestrzeni kosmicznej.
W przestrzeni kosmicznej warunki są skrajnie odmienne od ziemskich. Mikrograwitacja oraz zmiany ciśnienia wpływają nie tylko na układ kostny, ale również na struktury czaszkowo-twarzowe. Problemem może być np. drobny pęcherzyk gazu uwięziony pod plombą – na Ziemi nieszkodliwy, ale w warunkach obniżonego ciśnienia powodujący dotkliwy ból, poprzez ucisk na unerwioną miazgę zęba. Tego typu przypadki – znane jako barodontalgia – mogą wystąpić także u osób nurkujących, podróżujących samolotem czy wybierających się w góry.
Na pokładach stacji kosmicznych, takich jak Mir, odnotowano już konkretne przypadki ostrych problemów stomatologicznych – od bólu zębów, przez wypadnięcie wypełnień, aż po zapalenia miazgi czy ropnie. Choć stanowiły one zaledwie 1% wszystkich zdarzeń medycznych na przestrzeni trzech lat, były na tyle uciążliwe, że jeden z kosmonautów spędził niemal dwa tygodnie w stanie silnego bólu zęba podczas 96-dniowej misji.
Długotrwałe przebywanie w przestrzeni kosmicznej wpływa także na mikrobiom jamy ustnej. Obserwuje się spadek jego różnorodności i wzrost udziału bakterii beztlenowych, które są potencjalnie niebezpieczne dla zdrowia dziąseł. Przyczyną są ograniczenia w higienie – niedobór wody, stały harmonogram działań, brak świeżych produktów w diecie oraz ekspozycja na promieniowanie i inne czynniki środowiskowe.
Kolejnym aspektem jest wpływ mikrograwitacji na kości twarzy. Badania pokazują, że podczas długich misji może dojść do przyrostu kości w czaszce i jednoczesnej utraty w obrębie żuchwy, co potencjalnie wpływa na układ zębów i napięcie mięśniowe twarzy.
Przebywanie w kosmosie to dla organizmu duży stres. Może on prowadzić do zaciskania szczęk i zgrzytania zębami, czyli bruksizmu. To z kolei skutkuje bólami stawów skroniowo-żuchwowych, ścieraniem szkliwa, pęknięciami zębów i zaburzeniami rysów twarzy. Astronauci ćwiczą mięśnie twarzy, ale nie są w stanie całkowicie przeciwdziałać wszystkim negatywnym skutkom braku grawitacji.
Szacunki naukowców wskazują, że podczas długoterminowej misji – np. 9–12-miesięcznego lotu na Marsa – w dziesięcioosobowej załodze może wystąpić przynajmniej jeden poważny problem stomatologiczny. Stąd wymóg bezwzględnie zdrowych zębów u kandydatów na astronautów: żadnej próchnicy, szczelne wypełnienia, brak stanów zapalnych czy luźnych koron.
W razie problemów astronauci mają dostęp do podstawowego sprzętu – środki przeciwbólowe, tymczasowe plomby, a nawet zestaw do ekstrakcji zęba. Jednak możliwości są ograniczone, a leczenie kanałowe w stanie nieważkości pozostaje praktycznie niemożliwe.
Zagrożenia związane z ciśnieniem i uszkodzeniami wypełnień nie dotyczą wyłącznie astronautów. Podobne ryzyko dotyczy także osób podróżujących samolotem, nurkujących czy uprawiających sporty ekstremalne. Regularna kontrola stanu uzębienia i szczelności wypełnień powinna być elementem przygotowań do takich aktywności.
Powrót z kosmosu również obciąża organizm. Zmiany ciśnienia, ponowne przystosowanie do warunków ziemskich i wyczerpanie mogą spotęgować problemy zdrowotne, w tym stomatologiczne. Dlatego opieka nad jamą ustną astronautów nie kończy się na selekcji – trwa przez cały czas misji i po jej zakończeniu.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze