Zamienił parking w tor wyścigowy, ale zapomniał, że nie ma prawa jazdy. 22-letni obywatel Ukrainy postanowił pochwalić się swoimi „umiejętnościami” driftowania na MOP-ie w Mieszkowie. Zamiast aplauzu – spotkał się z patrolującymi okolicę policjantami. Mandat 5000 zł to dopiero początek jego kłopotów.
Funkcjonariusze piaseczyńskiej drogówki nie po raz pierwszy mieli do czynienia z kierowcami, którzy traktują parkingi przy centrach handlowych i miejskich targowiskach jak areny do pokazów jazdy w poślizgu. Driftowanie w takich miejscach to nie tylko łamanie przepisów, ale i realne zagrożenie dla pieszych i innych uczestników ruchu.