Adres przy Dąbrówki 3 od miesięcy budzi emocje, a w ostatnich dniach stał się tematem szczególnie gorących dyskusji. Choć w maju władze dzielnicy Praga-Południe zapewniały, że nie planują zamknięcia Przedszkola nr 162, dziś zapowiadają jego wygaszenie. Rodzice nie kryją oburzenia i rozczarowania.
– Tak naprawdę jedyne, czego oczekujemy, to po prostu prawdy – mówi mama jednego z przedszkolaków.
Jak tłumaczą rodzice, ich niepokój budzą sprzeczne komunikaty. W maju na oficjalnym profilu dzielnicy w mediach społecznościowych pojawił się wpis z apelem o „stop dezinformacji” i zapewnieniem, że przedszkole nie jest zagrożone. Teraz jednak urząd informuje, że placówka ma zostać wygaszona do września 2029 roku. Powodem ma być niż demograficzny oraz zły stan techniczny budynku.
– Metodą bieżących remontów jesteśmy w stanie zapewnić dzieciom podstawowe bezpieczeństwo, ale na dłuższą metę nie możemy wziąć odpowiedzialności za nieruchomość w takim stanie – wyjaśnia Andrzej Opala, rzecznik prasowy dzielnicy Praga-Południe.
Według władz konieczny jest generalny remont obiektu. Z tą argumentacją nie zgadzają się jednak rodzice i część radnych.
– Stan budynku nie zmienił się drastycznie w ciągu kilku miesięcy. Problemem jest raczej brak właściwej komunikacji z rodzicami, którzy są zaskakiwani decyzjami z dnia na dzień – podkreśla Marek Borkowski, radny z Prawa i Sprawiedliwości.
Podobnego zdania jest przedstawiciel rady rodziców i stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, Kuba Czajkowski.
– Do 2029 roku mamy jeszcze cztery sezony budowlane. Można etapami remontować budynek, nie wstrzymując rekrutacji. Chcemy, by kolejne pokolenia dzieci z Saskiej Kępy mogły tu nadal chodzić do przedszkola – apeluje.
Samorząd zapowiada stopniowe wygaszanie placówki. Kolejne rekrutacje mają być wstrzymywane, tak by ostatni rocznik zakończył edukację w 2029 roku. Urzędnicy zapewniają przy tym, że budynek nie zostanie przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową.
– Ten obiekt nadal będzie służył edukacji – czy w formie przedszkola, czy innej placówki oświatowej. Patrzmy na dane demograficzne i apelujmy do młodych warszawiaków o dzietność – przekazuje rzecznik dzielnicy.
Rodzice jednak nie zamierzają się poddać. Domagają się spotkania z władzami, które miałoby rozwiać wszelkie wątpliwości. Jak zapowiadają, do rozmów może dojść po 1 listopada.
Źródło: warszawa.tvp.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze