Najpierw pozbawili wolności 18-letnią dziewczynę, a później wywieźli ją do lasu i kazali kopać grób. Zostali zatrzymani, a sąd na wniosek prokuratora podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu. Lista czynów, które na swoim koncie mieli 34-latek i jego partnerka, jest jednak znacznie dłuższa - przekazała st. asp. Magdalena Gąsowska z komendy w Piasecznie.
Na komisariacie w Konstancinie - Jeziornie zgłoszono porwanie młodej kobiety, którą siłą wciągnięto do czerwonego seata. Kierowca z piskiem opon ruszył z jednej z konstancińskich ulic w kierunku Góry Kalwarii.