Reklama

Wygrywa ten, kto ma Gotówkę

Polska zremisowała w Rotterdamie z Holandią 1:1 (0:1) w meczu grupy G eliminacji piłkarskich mistrzostw świata. Gospodarze prowadzili od 28. minuty po trafieniu Denzela Dumfriesa, a w 80. wyrównał pięknym strzałem Matty Cash. W roli selekcjonera biało-czerwonych zadebiutował Jan Urban.

Urban pełni funkcję od połowy lipca. Zastąpił Michała Probierza, który złożył rezygnację 12 czerwca, dwa dni po porażce na wyjeździe z Finlandią 1:2.

W czerwcowym zgrupowaniu kadry nie brał udziału Robert Lewandowski. Ówczesny selekcjoner odebrał mu opaskę kapitana, a w odpowiedzi napastnik Barcelony zapowiedział, że więcej w reprezentacji pod wodzą Probierza nie zagra. Teraz, już po zmianie szkoleniowca, wrócił do kadry i ponownie jest kapitanem.

W czwartek wystąpił w reprezentacji po raz 159., a ważny jubileusz miał Piotr Zieliński, który zaliczył setny występ. Natomiast 70. raz koszulkę z orzełkiem na piersi założył Jan Bednarek, który latem zmienił klub i przeszedł z Southampton FC do FC Porto.

Reklama

Urban postanowił też dać szansę debiutantowi - 27-letniemu obrońcy włoskiej Spezii Przemysławowi Wiśniewskiemu, z którym pracował w przeszłości w Górniku Zabrze.

„Pomarańczowi” przystąpili do udziału w kwalifikacjach dopiero w czerwcu, ponieważ w marcu uczestniczyli jeszcze w ćwierćfinałach Ligi Narodów. W grupie G zdążyli już pokonać Finlandię 2:0 i Maltę 8:0.

Od początku meczu, co było do przewidzenia, przewaga należała do Holendrów.

W 13. minucie Tijjani Reijnders trafił po rykoszecie w słupek. Chwilę potem Łukasz Skorupski uchronił drużynę przed stratą bramki dość szczęśliwą, wręcz ekwilibrystyczną interwencją po strzale Cody'ego Gakpo. W 25. minucie ponownie słupek uratował Skorupskiego, tym razem po przypadkowej interwencji Nicoli Zalewskiego.

Reklama

Co się jednak odwlecze... W 28. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka minęła Skorupskiego i nadbiegający z prawej strony Denzel Dumfries popisał się skutecznym uderzeniem głową.

Mimo niekorzystnego wyniku biało-czerwoni wciąż nie ruszali do zdecydowanych ataków, choć kilka kontrataków w końcówce pierwszej połowy wyglądało - do pewnego momentu - obiecująco.

W 63. minucie boisko opuścił Lewandowski, zmieniony przez Karola Świderskiego. Czas mijał, a przewaga wciąż należała do gospodarzy, choć nic z tego nie wynikało. W 68. minucie po składnej akcji "Pomarańczowych" niecelnie strzelił Xavi Simons.

Reklama

Wkrótce potem Urban zdecydował się na potrójną zmianę. Wprowadził na boisko trzech graczy z polskiej ekstraklasy, co ożywiło poczynania biało-czerwonych - Kamila Grosickiego, który w czerwcu został... oficjalnie pożegnany w kadrze w towarzyskim meczu z Mołdawią (2:0), Pawła Wszołka i Bartosza Kapustkę.

I właśnie dwaj ostatni, występujący na co dzień w Legii Warszawa, mieli udział w akcji, która w 80. minucie dała Polakom wyrównanie. Szczególnie Kapustka, który podał wzdłuż pola karnego, piłka „przeszła” jeszcze przez Świderskiego i trafiła do Matty'ego Casha. Piłkarz Aston Villi popisał się bardzo mocnym, efektownym strzałem pod spojenie słupka z poprzeczką.

Reklama

To trzeci gol Casha w reprezentacji Polski i drugi strzelony Holendrom na stadionie w Rotterdamie - poprzednio w czerwcu 2022 roku w zremisowanym 2:2 meczu Ligi Narodów.

Do końca czwartkowego spotkania wynik już nie uległ zmianie. Urban zaliczył więc udany debiut, a w niedzielę humory polskich kibiców mogą być jeszcze lepsze. Biało-czerwoni zmierzą się na Superauto.pl Stadionie Śląskim w Chorzowie z osłabioną brakiem kilku ważnych piłkarzy Finlandią. 

Komentarz naszej redakcji:

Remis to nie wygrana, ale z Holandią to na pewno wspaniały wynik. Polska zremisowała z Holandią i Jan Urban zaliczył pozytywny wynik w swoim debiucie jako trener reprezentacji. W pierwszej połowie Holendrzy byli przygniatająco lepsi. Strzelili bramkę i prowadzili. Mogli prowadzić 3:0 po pierwszej połowie i nikogo by to nie zdziwiło. W drugiej połowie gra się wyrównała i bramka cudo „stadiony świata” strzelona przez Matty'ego Casha była dopełnieniem ambitnej i walecznej gry Polaków. W drugiej połowie Urban wprowadził kilka zmian w tym wpuszczając do boju m.in. zawodników z polskiej ligi. Grosicki, Kapustka, a zwłaszcza Wszołek dali turbo doładowanie polskiej drużynie i wywalczono remis. Brawo za te zmiany dla Jana Urbana. Teraz czekamy na zwycięstwo z Finlandią co nie będzie takie łatwe. Ale po meczu z Holandią polscy kibice mają nadzieję na zwycięstwo.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości