Straż Graniczna interweniowała na lotnisku Warszawa-Modlin wobec czterech obywateli Słowacji, którzy podczas lotu z Bratysławy zakłócali porządek na pokładzie samolotu. Mężczyźni mieli pić własny alkohol, zachowywać się wulgarnie i agresywnie oraz ignorować polecenia załogi. Jeden z pasażerów został wyprowadzony z maszyny z użyciem siły i kajdanek.
Do zdarzenia doszło 18 czerwca na terenie Portu Lotniczego Warszawa-Modlin. Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej Warszawa-Modlin zostali skierowani do interwencji po zgłoszeniu dotyczącym agresywnego zachowania pasażerów na pokładzie samolotu lecącego z Bratysławy.
Według informacji przekazanych przez załogę samolotu grupa mężczyzn nie stosowała się do obowiązujących zasad bezpieczeństwa. Pasażerowie mieli spożywać własny alkohol, zachowywać się wulgarnie i agresywnie wobec innych podróżnych oraz personelu pokładowego. Nie wykonywali też poleceń wydawanych przez załogę i kapitana statku powietrznego.
Pasażerami okazali się czterej obywatele Słowacji w wieku 30 i 31 lat. W rozmowie z funkcjonariuszami przyznali, że przylecieli do Polski na wieczór kawalerski.
Mężczyźni tłumaczyli, że chcieli się dobrze bawić. Ich zachowanie doprowadziło jednak do interwencji służb już po przylocie do Modlina.
Straż Graniczna pouczyła pasażerów o obowiązku przestrzegania porządku prawnego oraz wykonywania poleceń funkcjonariuszy.
Po interwencji trzech mężczyzn dobrowolnie opuściło pokład samolotu. Inaczej zachował się czwarty pasażer, który nie stosował się do poleceń funkcjonariuszy i odmówił wyjścia z maszyny.
Wobec niego Straż Graniczna zastosowała środki przymusu bezpośredniego. Funkcjonariusze użyli siły fizycznej, chwytów transportowych oraz kajdanek.
Mężczyzna został doprowadzony do pomieszczeń służbowych. Tam, podobnie jak pozostali pasażerowie z grupy, został poddany dalszym czynnościom.
Po zakończeniu interwencji wszyscy czterej obywatele Słowacji zostali ukarani mandatami karnymi gotówkowymi. Każdy z nich ma zapłacić po 500 zł.
Mandaty nałożono za wykroczenia określone w Prawie lotniczym, dotyczące naruszenia porządku na pokładzie statku powietrznego.
Cudzoziemcy zostali również sprawdzeni w dostępnych bazach teleinformatycznych Straży Granicznej. Po zakończeniu czynności służbowych opuścili pomieszczenia Straży Granicznej.
Zakłócanie porządku podczas lotu jest traktowane jako poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Załoga samolotu odpowiada za pasażerów i przebieg rejsu, dlatego jej polecenia muszą być wykonywane przez wszystkich podróżnych.
Spożywanie własnego alkoholu na pokładzie, agresywne zachowanie oraz lekceważenie poleceń personelu może prowadzić do interwencji służb, nałożenia kar, a w poważniejszych przypadkach także do odpowiedzialności karnej.
W tym przypadku wieczór kawalerski rozpoczęty jeszcze w samolocie zakończył się interwencją Straży Granicznej, użyciem kajdanek wobec jednego z pasażerów i mandatami dla całej grupy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze