Naukowcy coraz częściej podkreślają, że odczuwanie wdzięczności to coś więcej niż przyjemne uczucie. Ma ono realny wpływ na nasze relacje, odporność psychiczną, samopoczucie, a także zdrowie fizyczne i długość życia. Jak zaznacza dr Ewa Jarczewska-Gerc z Uniwersytetu SWPS, to nie magia, lecz biochemia:
„Każda emocja to proces chemiczny. Długotrwała wrogość podnosi poziom cytokin – białek wywołujących stany zapalne, co osłabia organizm. Natomiast emocje związane z miłością czy wdzięcznością uruchamiają reakcje, które wzmacniają układ odpornościowy i pomagają radzić sobie z chorobą” – wyjaśnia psycholożka.
Harvard: wdzięczność sprzyja długowieczności
Badacze z Harvard T.H. Chan School of Public Health przeanalizowali dane z Nurses’ Health Study, obejmującego 49 tys. starszych kobiet. W 2016 roku uczestniczki oceniły swój poziom wdzięczności, a trzy lata później sprawdzono, ile z nich nadal żyje.
Wyniki, opublikowane w JAMA Psychiatry, są jednoznaczne: kobiety, które częściej odczuwały wdzięczność, miały o 9% mniejsze ryzyko zgonu, niezależnie od przyczyny. Najsilniejszy efekt ochronny dotyczył chorób układu krążenia.
Choć potrzebne są kolejne badania, to pierwsze tak wyraźne dowody, że wdzięczność może sprzyjać dłuższemu życiu.
Praktykowanie wdzięczności niesie ze sobą wiele pozytywnych skutków, zarówno psychicznych, jak i fizycznych:
Lepsze relacje – umacnia więzi w rodzinie, wśród przyjaciół i w pracy.
Zdrowsze ciało – zmniejsza odczuwanie bólu, poprawia odporność i serce.
Dobry sen – aktywuje obszary mózgu odpowiedzialne za głęboki, regenerujący odpoczynek.
Mniej stresu – osoby wdzięczne rzadziej odczuwają lęk, częściej natomiast nadzieję, dumę czy inspirację.
Więcej empatii – silniejsze poczucie satysfakcji, gdy inni doświadczają czegoś dobrego.
Większa odporność psychiczna – mniej negatywnych emocji, większa cierpliwość i wytrzymałość w trudnych sytuacjach.
Wdzięczni ludzie są spokojniejsi, zdrowsi i bardziej zadowoleni z życia – a ich organizm lepiej radzi sobie z codziennymi obciążeniami.
Najczęściej czujemy ją, gdy ktoś zrobi dla nas coś dobrego. Ale wdzięczność pojawia się też po trudnych doświadczeniach, kiedy nagle dostrzegamy, co w życiu jest naprawdę ważne.
Naukowcy tłumaczą, że wdzięczność pobudza ośrodek nagrody w mózgu i zwiększa wydzielanie dopaminy oraz serotoniny – „hormonów szczęścia”. Dzięki temu łatwiej cieszymy się codziennością i mniej przejmujemy stresem.
Choć nie zawsze przychodzi naturalnie, można ją w sobie rozwijać. Wystarczy uważnie dostrzegać małe rzeczy, które sprawiają radość, i świadomie je doceniać. Z czasem staje się to zdrowym nawykiem, który procentuje przez całe życie.
Wdzięczność to najprostsza „recepta” na lepsze zdrowie i dłuższe życie – dostępna dla każdego, bez kosztów i bez skutków ubocznych.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze