Reklama

Warszawa zaczyna ogrzewać się… ściekami

Warszawa przygotowuje się na ciepłowniczą zmianę, która jeszcze kilka lat temu mogłaby brzmieć jak eksperyment. Dziś staje się konkretną inwestycją wartą ponad 125 mln zł – i jednocześnie jednym z najciekawszych przykładów tego, jak miasta mogą odzyskiwać energię tam, gdzie dotąd bezpowrotnie ją tracono.

Dzięki wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej projekt realizowany przez ORLEN Termika ma szansę zmienić sposób myślenia o miejskim cieple. Źródłem energii staną się… ścieki.


Ciepło, które było tuż obok

W centrum przedsięwzięcia znajduje się Przepompownia Żerań – miejsce, które do tej pory pełniło wyłącznie funkcję infrastrukturalną. Teraz stanie się elementem nowoczesnego systemu energetycznego.

Nowa instalacja pozwoli odzyskiwać ciepło ze ścieków i przekształcać je w tzw. „zielone ciepło”. To rozwiązanie ma trafić do około 20 tysięcy gospodarstw domowych w Warszawie. W praktyce oznacza to mniej spalanych paliw kopalnych i bardziej stabilne dostawy energii dla mieszkańców.

Reklama

To także przykład gospodarki o obiegu zamkniętym – energii nie trzeba już szukać daleko. Wystarczy lepiej wykorzystać tę, która już istnieje w miejskim systemie.


Polityka klimatyczna w praktyce

Podczas podpisania umowy Paulina Hennig-Kloska, ministra klimatu i środowiska, nie pozostawiała wątpliwości: modernizacja ciepłownictwa to jedno z najpilniejszych wyzwań dla Polski.

Jak zaznaczyła, inwestycje takie jak ta w Warszawie pokazują, że transformacja energetyczna przestaje być hasłem, a staje się realnym działaniem finansowanym z europejskich środków, w tym z Funduszu Modernizacyjnego.

Reklama

Równie istotny jest aspekt ekonomiczny. Nowoczesne systemy mają nie tylko ograniczać emisje, ale też chronić odbiorców przed rosnącymi kosztami energii. Odzysk ciepła ze ścieków wpisuje się w tę logikę – zamiast „produkować więcej”, wykorzystujemy to, co już mamy.


Technologia, która zmienia skalę gry

Za deklaracjami idą konkretne liczby. W ramach projektu powstaną dwie pompy ciepła o łącznej mocy sięgającej 50 MWt. Dzięki nim możliwe będzie wytwarzanie ponad 320 tys. gigadżuli energii rocznie.

Efekt środowiskowy? Redukcja emisji CO₂ o blisko 63 tysiące ton rocznie.

Reklama

Jak podkreśla Dorota Zawadzka-Stępniak, prezeska NFOŚiGW, projekt jest modelowym przykładem inwestycji łączącej bezpieczeństwo energetyczne, stabilność dostaw i troskę o środowisko. To także element szerszej strategii – wpisującej się w rozwój Warszawy jako miasta niskoemisyjnego.

Z kolei Andrzej Gajewski, prezes ORLEN Termika, zwraca uwagę na przełomowy charakter technologii. W jego ocenie to nie tylko kolejna inwestycja, ale zmiana podejścia: energia nie musi być wytwarzana wyłącznie z nowych źródeł – można ją odzyskiwać.

Reklama

Warszawa na drodze do energetycznej niezależności

Projekt na Żeraniu to dopiero początek. W planach są kolejne instalacje – m.in. w Elektrociepłowni Siekierki oraz przy oczyszczalniach „Czajka” i „Pruszków”.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, do 2030 roku moc pomp ciepła w Warszawie osiągnie 182 MWt, a kilka lat później zbliży się do 250 MWt. To poziom, który może uczynić stolicę jednym z liderów w Europie w wykorzystaniu energii odpadowej.

W tle tych liczb jest jednak coś więcej niż technologia. To zmiana filozofii – od modelu opartego na spalaniu do modelu opartego na odzysku. A to już nie tylko inwestycja, lecz kierunek, w którym zmierza nowoczesne miasto.

Źródło: PAP Media Room
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości