Obywatel RPA, który w poniedziałek chciał wylecieć z Lotniska Chopina z granatem i amunicją w bagażu podręcznym, został już przewieziony do prokuratury, gdzie najprawdopodobniej usłyszy zarzut spowodowania niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo mienia w wielkich rozmiarach.
W poniedziałek pracownik Służby Ochrony Lotniska na warszawskim Okęciu w czasie kontroli bezpieczeństwa prowadzonej u 41-letniego obywatela RPA znalazł w bagażu podręcznym cztery sztuki amunicji. Później podczas przeszukania jego bagażu rejestrowanego funkcjonariusze z Placówki SG Warszawa-Okęcie znaleziono granat bojowy.