Warszawa zdecydowała o sprzedaży działki przy rondzie Radosława – nieruchomości, która najprawdopodobniej stanie się najdrożej sprzedaną miejską działką w dziejach Polski. Uchwała nie zapadła jednogłośnie i wywołała sprzeciw radnych z różnych ugrupowań.
Chodzi o teren i zabudowania przy ul. Okopowej 78, gdzie niegdyś działała Fabryka Garbarska Temler i Szwede. Według informacji PropertyNews.pl rzeczoznawca ocenił w lutym 2025 roku wartość działki na niemal 302 mln zł (dokładnie 301 874 674 zł). W uzasadnieniu uchwały zaznaczono, że ostateczną cenę wywoławczą ustali prezydent miasta.
Od 2011 roku teren objęty jest miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego dopuszczającym zabudowę mieszkaniowo-usługową. W północnej części mogą powstać budynki o wysokości 8–9 kondygnacji (ok. 25–35 m), a u zbiegu ulic Okopowej i Stawki plan umożliwia wzniesienie wieżowca do 68 m. Część zabudowy – m.in. główny budynek pofabryczny – wpisano do rejestru zabytków, co nakłada na przyszłego inwestora obowiązki konserwatorskie.
Dyskusja podczas głosowania była wyjątkowo napięta. Zofia Smełka-Leszczyńska (Lewica–Miasto Jest Nasze) podkreślała, że działka ma szczególny charakter i wymaga głębszej refleksji nad tym, jak powinny być wykorzystywane takie nieruchomości i czy w ogóle powinny trafiać na sprzedaż. Jej klubowa koleżanka Agata Diduszko-Zyglewska zwracała uwagę, że miasto potrzebuje terenów pod własne inwestycje mieszkaniowe.
Sprzeciw zgłosił również Dariusz Figura (PiS), argumentując, że Warszawa nie potrzebuje obecnie nagłego dopływu gotówki i powinna odejść od praktyki wyprzedawania miejskich gruntów. Jego zdaniem działkę można byłoby zagospodarować na potrzeby miasta. Podnosił także kwestie prawne, w tym możliwe roszczenia spadkobierców dawnych właścicieli fabryki.
Ratusz zapewnia, że wszystkie miejskie grunty są szczegółowo weryfikowane pod względem formalnym, a teren przy Okopowej 78 – ze względu na swoją specyfikę i przeznaczenie – jest dla miasta trudny w zarządzaniu. W ocenie urzędu większe korzyści przyniesie jego sprzedaż.
Marta Szczepańska (Lewica–MJN) wskazywała jednocześnie, że łatwiej byłoby zaakceptować taką decyzję, gdyby widoczne były konkretne efekty inwestycji finansowanych z wpływów ze sprzedaży miejskich gruntów. Zastępca burmistrza Woli Adam Hać przypominał, że dzięki tym środkom powstają nowe obiekty użyteczności publicznej – żłobki, przedszkola oraz tereny zielone, a także realizowane są projekty rewitalizacyjne.
Źródło: gazeta.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze